W czwartek, 3 lipca, w Wiejskim Domu Kultury w Swornegaciach mieszkańcy i turyści mieli okazję wziąć udział w spotkaniu autorskim ze Stasią Budzisz – reporterką, tłumaczką i autorką książki „Welewetka. Jak znikają Kaszuby”. Wydarzenie zorganizował Gminny Ośrodek Kultury w Chojnicach.
Stasia Budzisz to niezależna reporterka, która współpracuje z takimi redakcjami jak OKO.press, Krytyka Polityczna, Przekrój czy Nowa Europa Wschodnia. W swojej pracy porusza tematykę Kaukazu, Europy Wschodniej oraz rodzinnych Kaszub. Jej reporterski debiut „Pokazucha. Na gruzińskich zasadach” z 2019 roku został bardzo dobrze przyjęty przez czytelników i krytyków. „Welewetka” to jej druga książka – tym razem poświęcona zanikającym kaszubskim wioskom, tożsamości oraz codzienności regionu.
Autorka jest również współzałożycielką grupy reporterskiej Głośniej i uczestniczką projektu „Światła Małego Miasta”.
W rozmowie, która poruszała wiele trudnych tematów dotyczących tożsamości, języka i przyszłości Kaszubów, Budzisz nie unikała gorzkich konstatacji:
– Po fali globalizacji pewnie zanikniemy. Będzie jedna wielka urawniłowka, czego sobie nie życzę oczywiście, ale może tak być – mówiła.
Jednocześnie podkreśliła, że wiele zależy od nas samych.
– Jeśli za mojego życia okaże się, że Kaszuby nie zniknęły, napiszę drugą książkę – o tym, jak przetrwały.
Podczas spotkania poruszono także kwestię języka kaszubskiego i jego znaczenia we współczesnej kaszubskości. Zdaniem autorki, choć język jest ważny, nie powinien być jedynym wyznacznikiem przynależności do tej kultury.
– Język jest jednym z elementów tożsamości kaszubskiej, ale nie jedynym. Mamy wspólną historię, własne obyczaje i wspólnotę. Najbardziej jednak brakuje nam wspólnoty interesów. I to może nas wykończyć – stwierdziła Budzisz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze