Już niespełna dziesięć miesięcy trwa przerwa Kewina Gruchały od walk bokserskich. Chojniczanin wraca do ringu już 2 października. Zawodowiec weźmie udział w gali Gryf Pomorski Rocky Boxing Night we Wielkim Klinczu.
Już niespełna dziesięć miesięcy trwa przerwa Kewina Gruchały od walk bokserskich. Chojniczanin wraca do ringu już 2 października. Zawodowiec weźmie udział w gali Gryf Pomorski Rocky Boxing Night we Wielkim Klinczu.
Kewin Gruchała ostatnią walkę stoczył w Kościerzynie w połowie grudnia zeszłego roku. Pokonał wówczas na punkty Patryka Litkiewicza. Jeszcze przed przerwą spowodowaną koronawirusem miał wziąć udział w pożegnalnym pojedynku Rafała Jackiewicza. Niestety chojniczanin nabawił się kontuzji. Później przyszło kilka miesięcy zamrożenia sportu. Teraz wszystko już wraca do normy. Gruchała kończy właśnie przygotowania do kolejnej, zawodowej walki. Tym razem zmierzy się z niebezpiecznym mańkutem Bartoszem Głowackim. Jego rywal jest dużo bardziej doświadczonym zawodnikiem. Ma 30 lat. Jest niższy od chojniczanina (178 cm do 185 cm). Walka Gruchała - Głowacki została zakontraktowana na sześć rund. Odbędzie się w wadze junior średniej.
W ostatnim czasie Gruchała pomagał m.in. Kamilowi Sylwestrzakowi w debiutanckiej walce na jednej z charytatywnych gal we Wrocławiu. Bokser z Chojnic wspomógł swoją wiedzą byłego piłkarza Chojniczanki. Ten stanął na wysokości zadania i pokonał na punkty Franka Rumaka znanego z telewizyjnych programów rozrywkowych
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!