Wygląda na to, że działaczy Chojniczanki czeka daleka droga do przekonania burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera do wybudowania zadaszenia części trybuny głównej. Co o tym sądzi włodarz miasta? – Postawimy dwa słupy i zakryjemy jeden sektor. Wyglądałoby to słabo – mówi Finster. Przeciwko temu pomysłowi są także kibice Chojniczanki, którzy chcą wystosować oficjalne pismo w tej sprawie.
Wygląda na to, że działaczy Chojniczanki czeka daleka droga do przekonania burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera do wybudowania zadaszenia części trybuny głównej. Co o tym sądzi włodarz miasta? ? Postawimy dwa słupy i zakryjemy jeden sektor. Wyglądałoby to słabo ? mówi Finster. Przeciwko temu pomysłowi są także kibice Chojniczanki, którzy chcą wystosować oficjalne pismo w tej sprawie.
Uchwała nr V/80 z dnia 12 i 13 kwietnia 2008 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie licencji dla klubów II ligi mówi jasno – stadion piłkarski musi posiadać co najmniej 1000 indywidualnych ponumerowanych miejsc siedzących, z czego co najmniej 250 miejsc musi znajdować się pod dachem. Przed przyznaniem Chojniczance licencji na grę w zachodniej II lidze w sezonie 2010/11 na klub nałożono nadzór infrastrukturalny. Już wtedy burmistrz Finster zobowiązał się do budowy dachu. Nie ma go jeszcze na stadionie, ale są już pierwsze ustne obietnice rozpoczęcia prac.
Czekamy na lepsze czasy
– Proszę mi wierzyć, że chciałbym, aby cała trybuna główna była pod dachem. Nasze trybuny mają kształt półkola. Nie stać nas na dach nad całą trybuną – mówił Finster, który na sesji rady miejskiej wyjaśnił wszystkim zgromadzonym, dlaczego podjął temat budowy zadaszenia tzw. małej trybuny na stadionie miejskim, zwanym powszechnie boiskiem Chojniczanki. Jako jedną z głównych przyczyn braku funduszy burmistrz Finster wymienił budowę obiektu przy ul. Rzepakowej oraz kolejnego Orlika przy ul. Bytowskiej. – Jeżeli nadejdą te lepsze czasy, w co należy wierzyć, to będziemy myśleć o dachu nad główną trybuną – dodał włodarz miasta.
Petycja na Raków
Zgoła innego zdania są chojniccy kibice piłki nożnej, dla których budowa dachu po przeciwległej stronie boiska byłaby strzałem w kolano. Prezes zarządu Stowarzyszenia Kibiców Chojniczanki Chojnice zapowiada wystosowanie petycji do burmistrza w sprawie zadaszenia. – Pismo jest już na ukończeniu. Następnie bierzemy się za zdobywanie podpisów – mówi Piotr Reszkowski. Petycję będzie można podpisać na najbliższym meczu ligowym z Rakowem Częstochowa.
Związek (za)puka do drzwi
Jak nieoficjalnie dowiedzieli się działacze Chojniczanki, sprawą dachu na obiekcie przy ul. Mickiewicza zaczyna interesować się komisja ds. licencji. Sygnał do niepokoju dał dyrektor sportowy Dawid Frąckowiak, według którego każdy dzień zwłoki działać będzie na niekorzyść klubu. – Jeżeli do końca tego roku nie rozpoczną się konkretne działania w temacie dachu, to możemy nawet utracić licencję na grę w II lidze – mówi Frąckowiak. Jakie istnieją wyjścia z sytuacji braku licencji? – Mecze Chojniczanki mogą zostać przeniesione z Chojnic do innego miasta – dodaje Frąckowiak.
Zarząd będzie rozmawiał
Sprawy budowy zadaszenia nie zamierza odpuścić także zarząd klubu. W tym tygodniu miało dojść do spotkania przedstawicieli Chojniczanki z włodarzem miasta. – Chcemy przekonać burmistrza do zmiany tej decyzji. Jestem optymistą – mówi wiceprezes Jarosław Klauzo. Jak na razie do klubu nie wpłynęło oficjalne pismo z komisji ds. licencji, dotyczące braków w infrastrukturze obiektu. – Jak tylko takie pismo wpłynie do klubu, to będziemy reagować – dodaje wiceprezes Klauzo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!