Reklama

Kristián Medoň: Bramki nie są dla mnie najważniejsze

22/12/2020 11:39

Jest „Czerwonym Diabłem” od półtora roku. Sam widzi, że w tym czasie zrobił ogromny postęp. Kristián Medoň ma 20 lat. Pochodzi ze Słowacji. U naszych południowych sąsiadów sportem narodowym jest hokej na lodzie. On jednak wybrał piłkę nożną. Tuż przed pełnoletnością przerzucił się na futsal i w ogóle tego nie żałuje. W tym roku trafił do dorosłej reprezentacji kraju. – Od razu wiedziałem, że to sport dla mnie stworzony – powiedział w wywiadzie udzielonym „Czasowi Chojnic” tuż przed świętami.

Jest „Czerwonym Diabłem” od półtora roku. Sam widzi, że w tym czasie zrobił ogromny postęp. Kristián Medoň ma 20 lat. Pochodzi ze Słowacji. U naszych południowych sąsiadów sportem narodowym jest hokej na lodzie. On jednak wybrał piłkę nożną. Tuż przed pełnoletnością przerzucił się na futsal i w ogóle tego nie żałuje. W tym roku trafił do dorosłej reprezentacji kraju. – Od razu wiedziałem, że to sport dla mnie stworzony – powiedział w wywiadzie udzielonym „Czasowi Chojnic” tuż przed świętami.

Czas Chojnic”: W jakim języku możemy z Tobą rozmawiać? Słowacy chyba nie mają problemu zrozumieć, co mówi do nich Polak.

Reklama

Kristián Medoň (Red Devils): Dobrze rozumiem, jak mówi się do mnie po polsku. Staram się mówić i pisać właśnie w tym języku. Nie jest to jakiś wysoki poziom, jednak zawsze się dogadam. Tak jak powiedziałeś, język polski jest podobny do słowackiego. Nie było żadnego problemu, żeby się na niego przerzucić. Tak więc możesz mnie pytać w Twoim języku. Żaden problem.

No to będzie nam łatwiej. Jak w ogóle znalazłeś się w piłce halowej? Na początku chciałeś być piłkarzem.

Gdy miałem pięć lat, zacząłem chodzić na treningi. Przeszedłem praktycznie wszystkie szczeble piłki młodzieżowej. Gdy miałem 17 lat, trafiłem na halę.

Reklama

Jak do tego doszło? Był to samodzielny krok czy ktoś Cię do tego przekonał?

Trenerzy z FK Prešov namówili mnie na futsal. Jestem im za to bardzo wdzięczny. To było trzy lata temu. Zupełnie przypadkowo trafiłem do zespołu walczącego o mistrzostwo Słowacji do lat 18. Od razu wiedziałem, że to sport stworzony dla mnie. Od tego czasu rozpocząłem profesjonalne treningi. Dostałem nawet zaproszenie do reprezentacji do lat 17. To była dla mnie jeszcze większa motywacja do cięższej pracy.

Cała rozmowa z Kristiánem Medoňem w najbliższy numerze "Czasu Chojnic".

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości