Od początku maja Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Czersku ma nową szefową. Konkurs wygrała Hanna Jasińska z Chojnic. Jakie ma plany na przyszłość? Co uważa za najpilniejszy problem do rozwiązania?
Od początku maja Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Czersku ma nową szefową. Konkurs wygrała Hanna Jasińska z Chojnic. Jakie ma plany na przyszłość? Co uważa za najpilniejszy problem do rozwiązania?
„Czas Chojnic”: Ma Pani bogate doświadczenie zawodowe. Czym Pani wcześniej się zajmowała?
Hanna Jasińska: Od 30 lat działam w ochronie zdrowia. Przez 28 lat pracowałam w szpitalu w Chojnicach, gdzie zajmowałam się między innymi kontraktami z Narodowym Funduszem Zdrowia, marketingiem, jakością usług i pozyskiwaniem środków unijnych. Z kolei przez ostatnie dwa lata pracowałam w Kociewskim Centrum Zdrowia jako naczelna pielęgniarek oraz odpowiadałam za Zintegrowany Systemu Zarządzania oraz Akredytacji. Kierowałam sporym zespołem ludzi.
Co więc skłoniło Panią do pracy w Czersku? Wydaje się, że tutaj ma Pani mniejszy zakres obowiązków.
Mieszkam w Chojnicach, a szukałam zajęcia bliżej domu. Poza tym specyfika pracy tutaj jest zupełnie inna. W poprzednich miejscach jednostki były większe, ale zakres obowiązków węższy. Tutaj tymczasem odpowiadam za wszystko: personel, budynki etc., za każdy aspekt działalności.
Jakie problemy uważa Pani za najpilniejsze do rozwiązania?
Dążymy do poszerzenia zakresu świadczonych usług o nowe poradnie specjalistyczne. Duże oczekiwania społeczne są wobec kardiologa, ale także innych specjalności. To jest trudna do rozwiązania kwestia. Zdobycie dofinansowania na poradnie wiąże się między innymi z koniecznością znalezienia lekarza, przygotowania sprzętu i wygrania konkursu. To jest obarczone ryzykiem poniesienia kosztów, a nie ma gwarancji zdobycia kontraktu. Poza tym SP ZOZ w Czersku w tych postępowaniach już na starcie stoi na gorszej pozycji, gdyż chce rozszerzyć swoją ofertę i nie dostanie dodatkowych punktów za ciągłość usług medycznych. Ponadto nie wiemy jeszcze, czy i kiedy wejdą w życie założenia będące obecnie w fazie pilotażu, zakładające organizację części świadczeń specjalistycznych bezpośrednio przez POZ.
W Czersku szeroko komentowana jest zapowiedź odejścia z pracy Macieja Nawrota. Czy w przychodni jest problem z lekarzami?
To prawda, że z końcem maja chce zakończyć pracę doktor Nawrot. To jest człowiek stąd, dobry specjalista i bardzo by nam zależało, aby jednak pozostał. Rozmowy jeszcze będą prowadzone. Dograna jest już kwestia zwiększenia kontraktu z doktorem Anatolem Griniewiczem. Nie da się ukryć, że problem z lekarzami jest nie tylko w czerskiej przychodni, to szersze zjawisko.
Jakie pomysły ma Pani na usprawnienie działania SP ZOZ w Czersku?
Na razie jestem w pracy dopiero trzeci dzień i zapoznaję się z sytuacją. Na pewno dużym plusem, o czym już się przekonałam, jest wspaniały, oddany tej pracy personel. To właśnie ludzie tworzący tę placówkę są jej największym potencjałem. Na pierwszy ogień pójdzie ważna kwestia: chcę poprawić proces rejestracji w poradni dziecięcej oraz usprawnić centralkę telefoniczną, aby oczekujący wiedzieli, które miejsce zajmują w kolejce. Planuję także wzmocnić personel rejestracji w dniach największego nawału pracy. Sondujemy, kiedy byłoby to potrzebne. Kolejne plany dotyczą zwiększenia oferty badań profilaktycznych.
Ostatnie pytanie już nie dotyczy pracy. Co Pani lubi robić w wolnych chwilach?
Lubię zajmować się ogrodem. Poza tym moją wielką pasją jest muzyka, zarówno klasyczna, jak i rock, jazz czy muzyka klubowa. Chętnie wyjeżdżam na koncerty ulubionych wykonawców. Mogę przejechać nawet kilkaset kilometrów, żeby posłuchać ich na żywo.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 9 maja 2019, nr 19/880
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!