Anna Borzyszkowska ma rok i dwa miesiące. Urodziła się z zespołem hipotrofii płodu i dziecięcym porażeniem mózgowym. Dziewczynka od trzeciego miesiąca życia stale uczęszcza na rehabilitacje. Zarówno dojazdy, jak i same turnusy są kosztowne. Ani i jej rodzicom można pomóc, przekazując 1 procent podatku.
Anna Borzyszkowska ma rok i dwa miesiące. Urodziła się z zespołem hipotrofii płodu i dziecięcym porażeniem mózgowym. Dziewczynka od trzeciego miesiąca życia stale uczęszcza na rehabilitacje. Zarówno dojazdy, jak i same turnusy są kosztowne. Ani i jej rodzicom można pomóc, przekazując 1 procent podatku.
Anna Borzyszkowska urodziła się 29 grudnia 2018 roku. Jak mówi mama dziewczynki, ciąża prawie do końca przebiegała prawidłowo. – W 34 tygodniu ciąży lekarz prowadzący polecił mi pojechać na konsultację. Potwierdziła ona hipotrofię płodu – wspomina Patrycja Borzyszkowska. Każda kolejna konsultacja lekarska potwierdzała wcześniejszą diagnozę. Hipotrofia to schorzenie ograniczające wzrost płodu. Dziewczynka przyszła na świat, mając 2610 g.
Od trzeciego miesiąca
Po trzecim miesiącu życia rodzice zauważyli, że Ania ma zaciśniętą prawą rączkę. – Rehabilitantka stwierdziła, że to może być hemiplegia, czyli porażenie prawej strony – mówi pani Patrycja. Ania stale uczęszcza na ćwiczenia wspomagające. Od trzeciego miesiąca życia jeździ na rehabilitacje, które przynoszą widoczne efekty. – Ania potrafi bić brawo czy pokazać kosi-kosi – mówi mama dziewczynki. Pani Patrycja dojeżdża z córką do szpitala na rehabilitację ruchową. Oprócz tego w każdy wtorek uczęszczają na wczesne wspomaganie rozwoju i co czwartek na zajęcia z logopedą. – Cały nasz dzień opiera się na potrzebach Ani – dodaje mama.
Musimy umieć się bawić
Opieka nad Anią to nie tylko rehabilitacje, ale również swego rodzaju kontrola. – Musimy umieć się bawić. Pilnować, aby córka np. nie klęczała na kolankach i nie koślawiła nóżek. Trzeba pamiętać też o tym, żeby rączka nie zwisała bezwładnie, a była oparta na krzesełku, na którym siedzi – mówi mama dziewczynki. Ania uczęszcza na ćwiczenia refundowane i prywatne. Koszt jednego prywatnego dwutygodniowego turnusu to 1 700 zł. Do tego należy doliczyć około 800 zł za dojazdy. Środki przekazywane z jednego procentu podatku rodzice Ani przeznaczą właśnie na turnusy i dojazdy. – Jesteśmy świadomi, że są dzieci w jeszcze gorszej sytuacji, dlatego nie organizujemy żadnej zbiórki, a zbieramy tylko procent podatku – mówi Patrycja Borzyszkowska.
Ani Borzyszkowskiej i jej rodzicom można pomóc, przekazując procent podatku na dane: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”, KRS 0000186434, Cel szczegółowy: Anna Borzyszkowska 749/B. Darowizny można też wpłacać bezpośrednio na konto fundacji: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010. W tytule przelewu należy wpisać Anna Borzyszkowska KRS 0000186434.
Na zdjęciu: Ania Borzyszkowska wraz z rodzicami zbiera środki na turnusy rehabilitacyjne. Na zdjęciu z mamą Patrycją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!