Jego start jest w zasadzie przesądzony, otwarta ciągle pozostaje kwestia, które miejsce na liście będzie zajmował.
W ubiegłych wyborach w 2019 roku Marcin Wałdoch startował z trzeciego miejsca na liście komitetu Konfederacja Wolność i Niepodległość. Uzyskał 0,39% poparcia wyborców, co przełożyło się na 2255 głosów. Również w zbliżających się jesienią wyborach będzie kandydatem Konfederacji.
- Zaliczam się do postkorwinistów – mówi Marcina Wałdoch.
Sam zaznacza, że ciągle nie jest znane jego miejsce na liście.
- Poparcie Konfederacji znacznie wzrosło, nagle zrobiło się dużo chętnych do kandydowania z tego ugrupowania – mówi chojnicki działacz.
Reklama
Marcin Wałdoch ocenia, że z okręgu gdyńskiego, do którego należą Chojnice, do Sejmu z list Konfederacji, przy obecnym poparciu może wejść dwóch posłów. Jeżeli poparcie dla koalicji PSL-u i Hołowni nieco spadnie, to może to nawet być trzech posłów.
Miejsca na liście Konfederacji ustalane są według klucza, na który składają się trzy ugrupowania ją tworzące. Pierwsze miejsce przypada Nowej Nadziei – i tutaj miejsce na jedynce zarezerwowane jest dla posła Stanisława Tyszki. Drugie miejsce otrzymuje reprezentant Ruchu Narodowego - kolejnego ugrupowania tworzącego Konfederację. Trzecie jest dla Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Czwarte miejsce otrzyma prawdopodobnie lider pomorskiej Nowej Nadziei - Wojciech Wasiakowski z Wejherowa. Marcin Wałdoch, jako reprezentant Nowej Nadziei może liczyć najszybciej na siódme miejsce na liście Konfederacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze