Sporna budowa masztu telefonii komórkowej w Małych Swornegaciach wcale nie jest jeszcze przesądzona. Pod uwagę mogą być brane inne lokalizacje.
Wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański i starosta Marek Szczepański spotkali się w Sopocie z szefostwem firmy Play. Dowiedzieli się tam, że operator komórkowy stawia w Polsce tysiąc masztów rocznie. Samorządowcy poruszyli też temat lokalizacji jednego z nich w Małych Swornegaciach. Na razie obowiązuje specustawa nadrzędna do wszelkich planów miejscowych zagospodarowania przestrzennego. Wystarczy że operator uzgodni inwestycję z właścicielem gruntu, to żadna instytucja nie ma możliwości zablokowania takiego przedsięwzięcia.
Wójt Szczepański spotkał się dodatkowo z Romanem Tomaszewskim, dyrektorem Play na Pomorze, Januszem Kochanowskim, dyrektorem Parku Narodowego „Bory Tucholskie”, Arturem Kowalskim, nadleśniczym Nadleśnictwa Przymuszewo, był też znowu starosta Marek Szczepański.
- Nie ma najmniejszych szans, by w najbliższych latach instalacje 5G powstała na terenach mało zurbanizowanych – mówi wójt Szczepański w pokłosiu do tego spotkania.
W Roztoczańskim Parku Narodowym stoi masz telefonii komórkowej w kształcie drzewa. Budowa tradycyjnego masztu kosztuje około 800 tys. złotych. Postawienie masztu w kształcie drzewa jest trzy razy droższe. Ale wójt widzi w takim pomyśle jedną z możliwości na rozwiązanie problemu psucia krajobrazu przez instalacje telekomunikacyjne.
- Jeżeli już ten masz miałby powstać w sąsiedztwie sklepu pani Ostrowskiej, ten w kształcie drzewa byłby ładniejszy niż tradycyjny, metalowy – mówi wójt Szczepański.
Reklama
Jak pogodzić wyzwania cywilizacyjne, oczekiwania społeczne, telefonię komórkową, internet szerokopasmowy z ochroną krajobrazu i przyrody – zastanawia się włodarz gminy. Może gdyby zbudowano maszt w kształcie drzewa, stałby się on jedną z większych atrakcji w Borach Tucholskich, bo byłoby to najwyższe drzewo (62 metry) na tym terenie?
Co z innymi lokalizacjami masztu?
Odpada wieża w Chocińskim Młynie, chociaż będzie robiona jeszcze w tej sprawie ekspertyza. Jest ona za niska i leży zbyt daleko od miejsc zamieszkanych. Przedmiotem analizy są trzy inne lokalizacje wskazane przez Artura Kowalskiego i znajdują się one w pobliżu Małych Swornegaci. Byłyby to tereny Lasów Państwowych i leżące na terenie Nadleśnictwa Przymuszewo. Może z tym być problem, bo aby postawić maszt, trzeba by wyciąć pół hektara lasu. Ważna jest też dostępność zasilania energią elektryczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze