Do pacjentów już jeździ nowiutki mercedes sprinter z nowoczesnymi urządzeniami medycznymi na pokładzie, m.in. elektronicznie sterowanymi noszami. Ambulans kosztował 511 tys. zł. Szpital kupił go z własnych oszczędności.
Do pacjentów już jeździ nowiutki mercedes sprinter z nowoczesnymi urządzeniami medycznymi na pokładzie, m.in. elektronicznie sterowanymi noszami. Ambulans kosztował 511 tys. zł. Szpital kupił go z własnych oszczędności.
Wóz już został włączony do systemu i jeździ do pacjentów. Mercedes sprinter to auto ciężarowe o wadze 4,1 tony. Ma mocny silnik o pojemności trzech litrów i mocy 190 koni mechanicznych z automatyczną siedmiobiegową skrzynią. – Dzięki tym parametrom oraz wzmocnionemu zawieszeniu zwiększa się szybkość i bezpieczeństwo przejazdu – dodaje Andrzej Gackowski, nadzorujący ambulanse sanitarne.
Najnowsza karetka jest jedyną w Chojnicach, w której są automatycznie sterowane nosze. – Wszystko działa delikatnie i płynnie. Prócz tego aż z czterech miejsc można pacjentowi podać tlen. Na pokładzie jest też najnowocześniejszy defibrylator – wyjaśnia Gackowski. Ważnym elementem jest panel sterujący, za pomocą którego ustawia się różne parametry, m.in. klimatyzację, położenie noszy czy temperaturę. To nie wszystko. – W pojeździe jest specjalna lodówka do przewozu na przykład odciętych części ciała – dodaje dyrektor szpitala Leszek Bonna.
Pojazd kosztował 511 tys. zł. Szpital kupił go z własnych oszczędności. Wcześniej dyrektor kilkukrotnie zabiegał o dofinansowanie od wojewody. Bez skutku. – Dlatego zdecydowaliśmy się dokonać zakupu za środki własne – dodaje Bonna.
Na zdjęciu: Ratownicy Zdzisław Kartuszyński, Paweł Czarnowski i Marcin Stańko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!