– Gdy miałem obie nogi, łatwiej się zbierało nakrętki. Teraz też to robię, bo to dobra sprawa – mówi Dariusz Mossoczy. Podopieczny Domu Pomocy Społecznej w Chojnicach, mimo że sam ma problemy ze zdrowiem, angażuje się w pomoc innym.
– Gdy miałem obie nogi, łatwiej się zbierało nakrętki. Teraz też to robię, bo to dobra sprawa – mówi Dariusz Mossoczy. Podopieczny Domu Pomocy Społecznej w Chojnicach, mimo że sam ma problemy ze zdrowiem, angażuje się w pomoc innym.
W naszą akcję zbierania nakrętek włącza się wiele osób. Są wśród nich takie, które same chorują lub potrzebują pomocy. Jednym z takich wolontariuszy jest z pewnością Dariusz Mossoczy. Chociaż podopieczny Domu Pomocy Społecznej w Chojnicach ma problemy zdrowotne, nie rezygnuje z pomocy chorym dzieciom. To właśnie on w placówce prowadzi akcję zbierania plastiku, który potem trafia do naszej redakcji. Wcześniej przywoził nakrętki sam, na wózku elektrycznym, którym na co dzień się poruszał. Teraz stan zdrowia już mu na to nie pozwala. – Emocjonalnie zaangażowałem się w to pomaganie. Jak ktoś coś kupi, staram się dopilnować, żeby nakrętki nie były wyrzucane, tylko zasilały akcję – opowiada pan Dariusz.
Aktywny mimo amputacji
Pan Dariusz ma 61 lat, mieszka w chojnickiej placówce od czterech. Wcześniej był mieszkańcem Sopotu. Pracował jako magazynier. Choruje na cukrzycę. W wyniku powikłań spowodowanych tą chorobą lekarze musieli amputować mu nogę. Zabieg miał miejsce we wrześniu 2017 roku. To jednak nie przeszkadza panu Darkowi w dalszej zbiórce. – Jeżdżę na wózku, ale radzę sobie ze wszystkim sam. Czasem tylko poproszę kogoś o pomoc, kiedy trzeba zdjąć coś z góry – opowiada. Stara się nie załamywać i zarażać swoją chęcią pomocy innych podopiecznych DPS-u.
Nie tylko zbiórka
Pasją naszego rozmówcy jest nie tylko pomaganie w zbiórce. Pan Dariusz prowadzi kronikę domu pomocy. Pisze w niej relacje i umieszcza zdjęcia z ważniejszych wydarzeń. Sam też fotografuje. – Mamy tutaj różne pracownie. Najpierw chciałem pracować w komputerowej, ale fotograficzna też mi się spodobała. Poza tym są też malarskie, rzeźbiarskie i modelarskie, ale to nie moja bajka. Nie mam cierpliwości do sklejania modeli – śmieje się. Zapewnia, że jeszcze nie jeden raz zaprosi nas do odbioru nakrętek od koleżanek i kolegów z DPS-u.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 14 marca 2019, nr 11/872
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!