Nie tak to miało wyglądać. „Czerwone Diabły” po wysokim zwycięstwie z Gattą tym razem przełknęły gorzką pigułkę. Beniaminek z Chojnic poległ w domowym starciu z Red Dragons Pniewy i to aż 2:7.
Nie tak to miało wyglądać. „Czerwone Diabły” po wysokim zwycięstwie z Gattą tym razem przełknęły gorzką pigułkę. Beniaminek z Chojnic poległ w domowym starciu z Red Dragons Pniewy i to aż 2:7.
Kibice futsalu w Chojnicach przeżyli prawdziwą huśtawkę nastrojów w ostatnich dniach. W zeszłą niedzielę cieszyli się po wygranej z wicemistrzem Polski – Gattą. Chojniczanie rozbili ekipę ze Zduńskiej Woli aż 5:0. Beniaminek miał pójść za ciosem. Na horyzoncie pojawiły się szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Zespół Jakuba Mączkowskiego szybko został sprowadzony na ziemię. W ostatnią niedzielę lutego do Chojnic przyjechały „Czerwone Smoki” z Pniew. Dominik Solecki i spółka wypunktowały miejscowych. Do przerwy goście prowadzili aż 5:1. Ostatecznie Red Dragons wygrało 7:2, a gospodarze w międzyczasie musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Bernardo Cruza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!