Handball zawiódł tym razem swoich fanów. Szczypiorniści z Czerska przegrali u siebie z ostatnim w tabeli AZS-em UMK Toruń. Gospodarze prowadzili do przerwy jednym gole. Jednak po słabej drugiej połowie ostatecznie polegli 30:35.
Handball zawiódł tym razem swoich fanów. Szczypiorniści z Czerska przegrali u siebie z ostatnim w tabeli AZS-em UMK Toruń. Gospodarze prowadzili do przerwy jednym gole. Jednak po słabej drugiej połowie ostatecznie polegli 30:35.
Faworytem niedzielnego spotkania była ekipa z Czerska. Drużyna prowadzona przez duet trenerski Piotr Fryca-Paweł Jakubowski udanie zainaugurowała 2021 rok. W drugim meczu na hali im. Romana Bruskiego zameldowała się "czerwona latarnia" rozgrywek - AZS UMK. Torunianie przegrali wszystkie dziesięć spotkań. W jedenastym w końcu zaskoczyli. Do przerwy "Akademicy" przegrywali jednym golem. Wydawało się, że Handball za chwilę odjedzie rywalowi. Tymczasem goście spięli się i wywieźli komplet punktów z terenu wicelidera II ligi.
Dla MKS-u była to czwarta porażka w tym sezonie i pierwsza od 14 listopada zeszłego roku. Zwycięska seria czerszczan zatrzymała się na liczbie sześć. Handball po 11 meczach ma na koncie 22 oczka i zajmuje drugie miejsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!