- Jestem zaskoczony tempem prac – mówi burmistrz Arseniusz Finster. Co dzieje się wokół zachodniego obejścia Chojnic?
Na budowie zachodniego obejścia prace wykonuje firma Imkop, która wywozi czarnoziem i przywozi piasek i żwir. Codziennie na terenie przyszłej drogi pracuje dwadzieścia wozideł, czyli dużych ciężarówek transportujących urobek. Pojazdy jeżdżą przez dwanaście godzin na dobę. W pierwszej kolejności oczyszczony zostanie odcinek zachodniej obwodnicy Chojnic między ulicami Bytowską a Człuchowską. Sprzęt budowlany wjechał już na odcinek między Sępoleńską a Człuchowską. Za kilka miesięcy zacznie się dopiero budowa infrastruktury technicznej oraz budowa ronda na zbiegu ulicy Leśnej, Bytowskiej i zachodniego obejścia.
- Mamy pomysł, by na Bytowskiej nie robić ruchu wahadłowego. Zamiast niego miałby powstać tzw. bypass – mówi Arseniusz Finster.
Chodzi o to, by na początkowym odcinku obwodnicy położyć płyty betonowe, po których ruch mógłby się odbywać w miarę płynnie i to bez konieczności montowania świateł do kontrolowania ruchu wahadłowego.
- Musimy uchronić ulicę Dębową, Wiśniową i Jarzębinową od tirów, które wożą minerały z Lipnicy – uważa burmistrz.
Ratusz chciałby, aby nie doszło do zakorkowania miasta szczególnie w okresie letnim, kiedy to drogą na Bytów jeździć będą kierowcy udający się nad morze. Póki co drogowcy są sceptyczni do utworzenia bypassu, bo według nich w obrębie newralgicznego skrzyżowania jest za ciasno na kładzenie płyt betonowych. Rozmowy z nimi jednak ciągle trwają.
Burmistrz zachęca do korzystania z objazdów przez Chojniczki i Charzykowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze