– Dla Witka to było znaczące wsparcie. Teraz my będziemy zbierać plastik i pomożemy komuś innemu – mówi wzruszona Gabriela Lokowandt. Przez ponad dwa lata dzięki zaangażowaniu naszych Czytelników udało się wesprzeć rodzinę niepełnosprawnego chojniczanina kwotą kilku tysięcy złotych. Chłopak robi postępy w nauce, a jego największą pasją jest muzyka.
– Dla Witka to było znaczące wsparcie. Teraz my będziemy zbierać plastik i pomożemy komuś innemu – mówi wzruszona Gabriela Lokowandt. Przez ponad dwa lata dzięki zaangażowaniu naszych Czytelników udało się wesprzeć rodzinę niepełnosprawnego chojniczanina kwotą kilku tysięcy złotych. Chłopak robi postępy w nauce, a jego największą pasją jest muzyka.
„Czas Chojnic” prowadzi zbiórkę już od kilku lat. Każdy, kto gromadzi plastik i przynosi go do redakcji, wspiera szczytny cel. Może też liczyć na fotkę na naszych łamach. W akcję włączają się osoby prywatne, szkoły, parafie i zakłady pracy. Przez ostatnie dwa lata plastik zbieraliśmy na rzecz Witka Lokowandta, a jego rodzina regularnie odbierała od nas pełne worki.
Niepełnosprawny 12-latek wymaga wsparcia. Jesteście ciekawi, jak wspólnymi siłami udało się mu pomóc?
Wszystko z muzyką
Witek od małego choruje na dziecięce porażenie mózgowe oraz padaczkę. To spowodowało między innymi problemy rozwojowe. – Kiedy go podtrzymuję, to chodzi. Ogólnie porusza się na wózku lub siedzi w specjalnym siedzisku. Aktualnie jest karmiony przez sondę do żołądka. Mimo tego jest naprawdę radosnym dzieckiem – mówi o synku mama Gabriela Lokowandt. Chłopak cierpi też na przykurcze, musi więc używać ortez. Opiekę nad synem sprawuje mama, która nie pracuje i pozostaje z nim w domu.
Kiedy rozmawiamy w mieszkaniu rodziny nastolatka, nietrudno się domyślić, co najbardziej go pasjonuje. To muzyka, która przez cały czas gra w dziecięcej zabawce. – Muzykę lubi w każdej formie. Podśpiewuje, powtarza słowa, słucha jej. Cieszymy się, bo robi postępy. Coraz więcej mówi, wyraża swoje emocje – tłumaczy mama.
Rozwój Witka jeszcze przyspieszył, gdy chłopak zaczął dojeżdżać do Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Czarnej Wodzie. Jeździ tam codziennie zawożony przez znanego już sobie kierowcę. Zawsze zabiera ze sobą ulubiony batonik. Młody chojniczanin jest z zajęć bardzo zadowolony, bo znajduje się w grupie z innymi dziećmi. Wcześniej był objęty nauczaniem indywidualnym.
Kilka ton plastiku
Nasza zbiórka dla małego bohatera rozpoczęła się ponad dwa lata temu. Jej efekty są imponujące. Czytelnicy przynieśli do redakcji blisko sześć ton nakrętek. Bliscy Witka odbierali je 33 razy. Kuzyn Maciej udostępnił większe auto, tata Ryszard pakował plastik, a wujek Mietek zawoził go do skupu. Partie korków były różne. Największa miała blisko pół tony. Ze sprzedaży udało się uzyskać blisko 4 tys. zł. Na co przeznaczono pieniądze? Pomogły w zakupie wózka oraz dwóch siedzisk ortopedycznych. Jedno jest używane w domu, a drugie w OREW-ie w Czarnej Wodzie. – Wózek to świetna rzecz. Witek wie, że musi się odpychać rękoma, żeby jechać. Tak się wszystkiego nauczył, że sam śmiga po alejkach w parku Tysiąclecia – uśmiecha się mama.
Plany na przyszłość rodziny Lokowandtów są jasno określone. Teraz to intensywna rehabilitacja syna. Zbiórka na rzecz Witka już się kończy, ale będziemy pomagać kolejnemu dziecku. – Teraz przyszedł czas na nas. My też będziemy zbierać plastik i na pewno odwiedzimy „Czas Chojnic”. Za pośrednictwem gazety chcielibyśmy serdecznie podziękować wszystkim, którzy włączyli się we wsparcie akcji na rzecz Witka. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za pomoc – dziękuje pani Gabriela.
Witkowi można pomóc, przekazując 1 procent podatku Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” KRS 0000037904 Cel szczegółowy: 11173 Lokowandt Witold
Na zdjęciu: Gabriela i Witek Lokowandtowie są wdzięczni wszystkim za pomoc. Na zdjęciu z nowym sprzętem, który udało się kupić m.in. dzięki środkom ze sprzedaży nakrętek.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 7 lutego 2019, nr 6/867
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!