„Czerwone Diabły” minimalnie gorsze od Piasta Gliwice. Chojniczanie postawili się kandydatowi do wicemistrzostwa. Goście długo nie mogli znaleźć sposobu na Kevina Kollára. Przełamali szczelną defensywę Red Devils dopiero na pięć minut przed końcem spotkania. Była to czternasta porażka zespołu Olega Zozuli w sezonie 2020/21.
„Czerwone Diabły” minimalnie gorsze od Piasta Gliwice. Chojniczanie postawili się kandydatowi do wicemistrzostwa. Goście długo nie mogli znaleźć sposobu na Kevina Kollára. Przełamali szczelną defensywę Red Devils dopiero na pięć minut przed końcem spotkania. Była to czternasta porażka zespołu Olega Zozuli w sezonie 2020/21.
Chojniczanie mają za sobą dwa pojedynki z kandydatami do wicemistrzostwa Polski. Po 1:7 z Constractem przyszedł czas na sprawdzenie formy z Piastem Gliwice. Większość kibiców spodziewała się podobnego scenariusza co w Lubawie, czyli szybko straconych kilku bramek i w efekcie wysokiej porażki.
Obrona „Czerwonych Diabłów” zagrała jedno z lepszych spotkań w tym sezonie. Niestety w końcu skapitulowała. Jeden z nielicznych błędów gospodarzy został z zimną krwią wykorzystany przez Piasta w 35. minucie. Dasaiev podał piłkę do Dominika Wilka. Ten pewnym uderzeniem umieścił ją w siatce. Na gliwickiej ławce można było zobaczyć ogromną radość i ulgę. Po chwili zrobiło się 0:2. Tym razem wyrok wykonał sam Dasaiev – bezapelacyjny bohater zespołu gości.
Chojniczanie nie mieli nic do stracenia. W ostatnich fragmentach wycofali bramkarza. Manewr ten dał im gola kontaktowego. Na listę strzelców wpisał się Robert Świtoń, który mocnym i pewnym strzałem lewą nogą pokonał dobrze dysponowanego Łukasza Bogdziewicza. Na drugą bramkę zabrakło czasu. Teraz krótki odpoczynek od spotkań ligowych. Rozpoczęła się przerwa reprezentacyjna. Biało-czerwoni zmierzą się w jej trakcie z Czechami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!