„Czerwone Diabły” w końcu zwycięskie. Podopieczni Olega Zozuli nie mieli większych problemów z ograniem I-ligowego Futsalu Szczecin. Dla szkoleniowca z Ukrainy było to szczególne spotkanie. 55-latek pracował przez krótki czas w nieistniejącej już Pogoni 04. Za tydzień wracają rozgrywki ligowe. Red Devils jedzie na bardzo trudny teren do Bielsko-Białej.
„Czerwone Diabły” w końcu zwycięskie. Podopieczni Olega Zozuli nie mieli większych problemów z ograniem I-ligowego Futsalu Szczecin. Dla szkoleniowca z Ukrainy było to szczególne spotkanie. 55-latek pracował przez krótki czas w nieistniejącej już Pogoni 04. Za tydzień wracają rozgrywki ligowe. Red Devils jedzie na bardzo trudny teren do Bielsko-Białej.
Chojniczanie nie zamierzali lekceważyć I-ligowca. Pojechali do Szczecina w mocnym składzie. Po krótkiej pauzie do kadry meczowej wrócili bramkarz Sebastian Kartuszyński oraz Przemysław Laskowski. Na pierwszego gola czekaliśmy do 7. minuty. Wtedy to na listę strzelców wpisał się doświadczony Łukasz Sobański. Tuż przed przerwą zrobiło się 0:2. Tym razem szczecińskiego bramkarza pokonał najstarszy z braci Laskowskich – Patryk.
Po przerwie goście postawili kropkę nad „i”, a w zasadzie to trzy kropki. Bramki Roberta Świtonia i Mykyty Storożuka (dwie) potwierdziły, komu należał się awans. „Czerwone Diabły” nie odpuściły gospodarzom i nie pozwoliły im na zdobycie chociażby honorowego gola. Trener Zozulya po końcowej syrenie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych w hali przy ulicy Twardowskiego w Szczecinie. Przed zespołem trudne boje w lidze w lutym z Rekordem, Teamem Lębork, Słonecznym Stokiem i Teamem Brzeg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!