Reklama

Sabotaż przed Galą Boksu w Chojnicach. Marcin Gruchała: Nie złamali nas, chuliganka nie wygra z jednością

Organizator sobotniej Gali Boksu w Chojnicach, Marcin Gruchała z Gruchała Boxing Team, podziękował wszystkim, którzy pomogli w uratowaniu wydarzenia mimo dramatycznych okoliczności. Jak ujawnił, w nocy z piątku na sobotę nieznani sprawcy włamali się na halę sportową, wypalili dziurę w ścianie i rozlali cuchnącą ciecz, co mogło doprowadzić nawet do pożaru.

„Przeżyliśmy nawałnicę, przeżyliśmy na stadionie Chojniczanki i Huragan, i przeżyliśmy sabotaż na gali” – mówi Gruchała, podkreślając, że tylko dzięki błyskawicznej reakcji organizatorów, pracowników hali, straży pożarnej i sanepidu impreza mogła dojść do skutku.

„Słowami nie da się opisać wdzięczności, jaką czuję. Dziękuję kibicom, firmom sprzątającym, przyjaciołom, rodzinie, zawodnikom i władzom miasta, które pomogły nam stanąć na nogi. Wszyscy pokazaliśmy, że jesteśmy jednością” – dodał organizator.

Reklama

Według Gruchały, najbardziej poszkodowane w wyniku incydentu były dzieci z Akademii Bokserskiej, które nie mogły zaprezentować się w zaplanowanych pojedynkach.

„Te dzieci żyły tym wydarzeniem od tygodni. Postaramy się im to wynagrodzić” – zapewnia.

Mimo sabotażu gala odbyła się zgodnie z planem.

„Chuliganka i wandalizm nie wygrają z jednością i pasją. Nas jest zbyt wielu, żeby można było nas złamać” – podsumował Marcin Gruchała.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości