Reklama

Sara czeka na swojego człowieka. Siedmioletnia sunia w schronisku wciąż bez domu

Choć w oczach ma już mniej lęku niż wtedy, gdy po raz pierwszy trafiła do schroniska, Sara wciąż nie znalazła swojego domu. Mimo upływu miesięcy nikt jeszcze nie zapytał o nią, nie przyszedł, nie spojrzał z nadzieją, z jaką ona patrzy na każdego wchodzącego do schroniska człowieka. Bo Sara wciąż czeka.

Sunia została odłowiona z ulicy po zgłoszeniu od przechodniów. Była w opłakanym stanie — wychudzona, zaniedbana, z matową, splątaną sierścią. Miała w sobie coś, co trudno opisać — niepewność, smutek, jakby próbowała zrozumieć, co się z nią stało i dlaczego została sama.

Dziś to zupełnie inna psina — pełna wigoru, chętna do zabawy i kontaktu z ludźmi. Gdy widzi znajomego pracownika schroniska, natychmiast merda ogonem. Sara uwielbia długie spacery i choć ma sporo siły i potrafi trochę pociągnąć na smyczy, widać, że jest wtedy najszczęśliwsza.

Reklama

Ma jednak swoje słabsze strony — wizyty u weterynarza nie należą do jej ulubionych momentów. Szybko się stresuje i trzeba wtedy wykazać się cierpliwością. Poza tym to dobra, wrażliwa sunia, która nade wszystko potrzebuje bliskości człowieka.

Sara ma około 7 lat. To wciąż doskonały wiek na wspólne przygody, budowanie relacji i czułe poranki z mokrym nosem w dłoni.

Jeśli nie możesz adoptować Sary, możesz ją wesprzeć inaczej — kupując na przykład obrożę przeciw pchłom i kleszczom. Każdy gest ma znaczenie.

Reklama

Obroża przeciw kleszczom

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/04/2025 05:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości