Trzecia porażka Red Devils w tym sezonie. Chojniczanie po zaciętym pojedynku przegrali 2:3 (1:2) z Red Dragons Pniewy. Dwa gole dla zespołu gości zdobył były gracz "Czerwonych Diabłów" Mykyta Storożuk.
Trzecia porażka Red Devils w tym sezonie. Chojniczanie po zaciętym pojedynku przegrali 2:3 (1:2) z Red Dragons Pniewy. Dwa gole dla zespołu gości zdobył były gracz "Czerwonych Diabłów" Mykyta Storożuk.
Zarówno pierwsza jak i druga połowa trzymały w napięciu. Goście podrażnieni kiepskim początkiem sezonu (jeden punkt w pięciu meczach) chcieli za wszelką cenę wywieźć trzy punkty z Chojnic. Po 20 minutach drużyna z Pniew prowadziła 2:1. Mogła zdobyć kolejne gole. Przyjezdni jednak seryjnie marnowali przedłużone rzuty karne. Spudłowali aż czterokrotnie.
Druga połowa rozpoczęła się od trzeciego trafienia "Czerwonych Smoków". Jego autorem był Mykyta Storożuk. Były gracz Red Devils strzelił gola także w pierwszej części (na 2:0). Warto zaznaczyć, że po obu skutecznych akcjach nie okazywał nadmiernej radości z szacunku dla byłego pracodawcy.
Nadzieja na punkty wróciła po kontaktowej bramce Patryka Laskowskiego w 27. minucie. Niestety gola na 3:3 już nie doczekaliśmy. Red Dragons dopiero w 6. kolejce zdobyło komplet punktów. Pniewianie wskoczyli na 12. miejsce w tabeli - tuż za plecy chojniczan, którzy w następnej serii gier jadą do Gliwic na starcie z Piastem. To odbędzie się w sobotę o godz. 12.00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!