Reklama

Spotkają się po 60 latach od pierwszej komunii

13/07/2018 16:42

Sierpniowa data jest dla nich bardzo ważna, bo właśnie wtedy przyjęli pierwszą komunię. Teraz, po latach, chcą powspominać tamto wydarzenie i znów się spotkać. – I kolejny raz zjeść kucha na plebanii – śmieje się Teresa Majer.

Sierpniowa data jest dla nich bardzo ważna, bo właśnie wtedy przyjęli pierwszą komunię. Teraz, po latach, chcą powspominać tamto wydarzenie i znów się spotkać. – I kolejny raz zjeść kucha na plebanii – śmieje się Teresa Majer.

 

„Drogie dzieci pierwszokomunijne sprzed 60 lat, w tym roku mija 60 lat od naszej I Komunii Świętej! Zestarzeliśmy się, mamy wszyscy ok. 70 lat. Część z nas tego nie doczekała” – tak zaczyna się list skierowany do ówczesnych neokomunikantów. Ponad pół wieku temu dziewczynki miały na sobie sukienki i wianki, a chłopcy – garnitury i koszule z białym kołnierzykiem. Uroczystość odbyła się 17 sierpnia 1958 roku. Czy dziś rozpoznają się na zdjęciu sprzed lat?

Reklama

Duża grupa

Na nietypowy pomysł spotkania wpadła Teresa Majer, która pochodzi z Nowej Karczmy, a obecnie pracuje w Koszalinie. Nie chce jednak, żeby nazywać ją inicjatorką zjazdu, bo w przygotowaniach wspierają ją obecny proboszcz konarzyńskiej parafii Marek Weltrowski oraz wójt Jacek Warsiński. – To ciekawa inicjatywa. I nietypowa. Chętnie się w nią zaangażowałem – potwierdza wójt.

Rzeczywiście, choć zjazdy klasowe czy szkolne są popularne, to komunijnego w regionie chyba jeszcze nie było. – Ja tylko skromnie coś podpowiedziałam. To będzie jednak święto nas wszystkich – podkreśla pani Teresa.

Reklama

Z sierpniowego dnia 1958 roku pozostały jej miłe wspomnienia. Pierwszą komunię przyjmowały wówczas roczniki 1946, 1947, 1948 i 1949. – Pamiętam, że była zmiana księdza. W 1956 roku religia weszła do szkół. Przyszedł do nas ksiądz Otto Konrad, były więzień obozu w Dachau. Objął parafię i zaczął szkolenie – opowiada pani Teresa. Jak tłumaczy, dzieci przez dwa lata jeździły na nauki kościelne. Potem nadszedł moment przyjęcia pierwszej komunii w nietypowo dużym gronie. W uroczystości brała udział około setki dzieci z aż czterech roczników. To nie jednak nie było jedyne, co odróżniało to spotkanie od innych.

Kuch na plebanii

Reklama

– Ksiądz wiedział, że po przyjęciu dzieci mogą być głodne. Uznał, że jest w stanie je ugościć kawą i ciastem. Kuch na plebanii – to się nie zdarza! – mówi Teresa Majer. – Było bardzo sympatycznie. Atmosfera była miła, ciepła. Tak to pamiętam – myślę, że nie tylko ja.

Organizatorzy chcieliby powtórzyć tamto spotkanie po latach. – Przecież prawdziwa wartość jest w relacjach międzyludzkich, w tym, co nas łączy. Mamy okazję się spotkać – uważa pani Teresa.

Tym razem na plebanii zebranych ugości obecny proboszcz Marek Weltrowski. Zainteresowani powinni zapisać sobie w kalendarzu datę 15 sierpnia, kiedy odbędzie się msza w kościele. Po niej uczestnicy zjazdu udadzą się do salki na plebanii, żeby zjeść razem ciasto i wypić kawę. Organizatorzy liczą, że w spotkaniu wezmą udział nie tylko miejscowi, ale także ci, którzy wyjechali za granicę. – Wiem, że niektórzy przyjeżdżają w nasze strony co roku. Byłoby wspaniale się spotkać. Może wymienimy adresy i podtrzymamy kontakt – mówi pani Teresa.

Reklama

Obecność należy potwierdzić wcześniej telefonicznie pod numerem 59 833 10 11 lub 606 609 761.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości