Druhowie z OSP w Chojnicach musieli zrobić miejsce w garażu – niedawno kupili podnośnik. Sfinansował go ratusz. Sprzęt ma już swoje lata, ale jest sprawny i niezawodny. – Co ważne, ma też świadectwo dopuszczenia do działań ratowniczych – zaznacza prezes Karol Górnowicz.
Druhowie z OSP w Chojnicach musieli zrobić miejsce w garażu – niedawno kupili podnośnik. Sfinansował go ratusz. Sprzęt ma już swoje lata, ale jest sprawny i niezawodny. – Co ważne, ma też świadectwo dopuszczenia do działań ratowniczych – zaznacza prezes Karol Górnowicz.
Burmistrz Arseniusz Finster przekonał radnych, żeby w maju przekazali środki na zakup podnośnika. – Nasza jednostka się zbroi. Dobrze, że druhom udało się znaleźć używany sprzęt – tłumaczył. Pomysł ochotników rzeczywiście był interesujący – za podnośnik odkupiony od innej jednostki zapłacili 21,5 tys. zł. – Jest w pełni sprawny, ma świadectwo dopuszczenia do działań ratowniczych. Został stworzony jako samochód pożarniczy i może służyć w podziale bojowym. To wszystko było dla nas szczególnie istotne. Właśnie takiego urządzenia szukaliśmy – mówi Karol Górnowicz, prezes OSP w Chojnicach.
Chcą remontować
W przyszłości druhowie chcą modernizować podnośnik. – To będzie kapitalny remont samego urządzenia oraz podwozia wraz z wymianą wszystkich zasadniczych elementów, takich jak napędy czy silnik – wylicza prezes. Koszt zmian to jakieś 200-250 tys. zł. Sporo, ale i tak niewiele w porównaniu do ceny nowego sprzętu, który kosztuje od 1,7 do 2,2 mln zł. – Uczymy się od innych. Wzorujemy się na Stargardzie Gdańskim. Tam druhowie zrobili podobnie. Dzięki temu można sporo zaoszczędzić, a przy okazji mieć niezawodny i całkiem niezły sprzęt. Nasz nie ma nowoczesnych zabezpieczeń elektronicznych, które bywają zawodne i się psują – uważa Górnowicz. Nawet roczniki obu podnośników są podobne – druhowie ze Starogardu mają stara z ’77 roku, a chojnicka OSP – z ’78. – Jest on już ujęty w podziale bojowym. Ma wszystkie niezbędne dokumenty, dlatego do czasu modernizacji będziemy go wykorzystywać zgodnie z możliwościami – zapewnia Górnowicz.
Do piętrowych budynków
Po co w OSP podnośnik? Jak podkreślają druhowie, właściwie w każdej gminie jedna jednostka powinna posiadać taki sprzęt. – To cel każdej większej jednostki OSP, zwłaszcza działającej w mieście – mówi Górnowicz.
Samochód jest dysponowany do wszystkich pożarów budynków mających więcej niż jedną kondygnację. W powiecie chojnickim podnośnik ma jedynie zawodowa straż. Dlatego w razie potrzeby urządzenie bywało wcześniej ściągane z Człuchowa lub Sępólna, gdzie służby też dysponują jednym takim wozem. W powiecie starogardzkim są trzy podnośniki. – Nasz będzie mógł być wykorzystywany nie tylko w powiecie chojnickim, ale także w sąsiednich, jeśli tak zostanie zadysponowany przez Wojewódzkie Stanowisko Koordynacji Ratownictwa – dodaje Górnowicz. Nie ukrywa też, że druhom udało się w stosunkowo krótkim czasie spełnić sporo marzeń dotyczących wyposażenia jednostki. – W strategii rozwoju, opublikowanej dwa lata temu i zatwierdzonej w ratuszu, wymieniliśmy samochód dziewięcioosobowy, GBA oraz podnośnik hydrauliczny – wylicza prezes. – Bardzo się ciszymy ze wszystkich nabytków. Mają one przecież służyć bezpieczeństwu mieszkańców.
fot. Daniel Frymark
Na zdjęciu: Druhowie już przywieźli podnośnik do jednostki, a nawet go ochrzcili. Z lewej Aleksander Milachowski.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 30 maja 2019, nr 22/883
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!