Reklama

Stefan Krause - stulatek, który jeszcze niedawno jeździł rowerem

Stefan Krause, mieszkaniec Chojnic, w Wigilię świętować będzie swoje setne urodziny. Jego życie spięło się piękna klamrą. Dwa tygodnie urodziła się jego prawnuczka, Nadia. Dziewczynka jest więc od niego o sto lat młodsza.

Urodził się trzy lata po tym, jak Chojnice wróciły do odrodzonego państwa Polskiego, w domu, który stał na miejscu dzisiejszego hotelu na placu Piastowskim. Pan Stefan pamięta przedwojenną okolicę. W pobliżu swoją siedzibę miała chojnicka straż pożarna, a na placu często ustawiała się karuzela, która była wielką atrakcją dla miejscowej dzieciarni. Stefan Krause miał pięcioro rodzeństwa, a jego ojciec był woźnicą burmistrza Chojnic. Woził urzędnika specjalną bryczką. Rodzina mieszkała też w służbowym mieszkaniu na Zielonej. Tutaj zastała pana Stefana wojna.

Miał wtedy 16 lat. Jak tylko dało się słyszeć pierwsze odgłosy artylerii i gdy pierwszy pocisk eksplodował na ulicy Pietruszkowej, rodzina szybko spakowała się i uciekła w stronę Czerska. Przez kilka dni ukrywali się w okolicach tego miasta, ale gdy tylko dowiedzieli się, że i tak wszędzie jest już pełno Niemców, postanowili wrócić do Chojnic. Po drodze przeżyli zatrzymanie przez hitlerowców. Pod lufami karabinu maszynowego umieszczonego na motorze musieli tłumaczyć się kim są i dokąd zmierzają. Rodzice pana Stefana znali dobrze język niemiecki, urodzili się pod zaborami i żyli w sąsiedztwie z Niemcami. Chwilę później do Chojnic zabrała ich wojskowa ciężarówka.

Reklama

Stefan Krause pamięta rozstrzeliwania Polaków w Dolinie Śmierci.

- Widziałem wszystko z ulicy Bytowskiej. Wtedy to były same pola, żadnych budynków ani drzew. Niemcy pędzili ludzi z zakładu poprawczego i wieczorem do nich strzelali. Robili to młodzi Niemcy, dzieci miejscowych. Znałem ich, chociażby dwójkę Rhodów. Młodzi chłopacy. Potem zostali wcieleni do wojska i poszli na front. Tam zginęli. Ich ojciec potem rozpaczał i płakał i mówił, że teraz już nic z tego życia nie ma, bo został sam na świecie – wspomina pan Stefan.

Reklama

Po wojnie rodzina Krausów wyprowadziła się pod Dębnicę koło Człuchowa na gospodarstwo poniemieckie. Przez pięć lat pan Stefan pomagał ojcu, ale wrócił do Chojnic, gdy otrzymał pracę jako stolarz w zakładzie Krygera, który mieściła się na ulicy Drzymały na miejscu obecnej przychodni. Pracował tam 10 lat. Tam też poznała panią Helenę – swoją przyszłą żonę. Małżeństwo pracowało wspólnie w tych samych zakładach aż do przejścia na emeryturę. Wykonywali swój zawód w Chojnickich Fabrykach Mebli oraz z zakładzie produkującym ramki, który znajdował się w miejscu obecnego McDonald’s. Tam zastała pana Stefana emerytura. Był rok 1982.

Małżeństwo dochowało się dwójki synów – Piotra i Wojciecha, a ci doczekali się trójki synów – Łukasza, Pawła i Mateusza oraz córki Natalii. W rodzinie też jest już dwóch prawnuków i cztery prawnuczki.

Reklama

- Co zrobić, żeby tak długo żyć? Regularnie jeść – mówi Stefan Krause.

Pan Stefan nie ma żadnych kłopotów ze zdrowiem. Nie uskarża się na żadne dolegliwości. Może jedynie słabiej słyszy. Nawet lekarz był zdziwiony stanem jego stawów, które określił, że są „jak u czterdziestolatka”. Jak dodać do tego modelowe ciśnienie 120/90, to mamy idealny przykład zdrowia w późnej starości.

- Tata uwielbia słodkie, mógłby je jeść w nieskończoność. Do kawy potrafi dodać trzy łyżki cukru i do tego jeszcze łyżeczkę miodu – śmieje się Piotr Krause.

Reklama

Jeszcze do 92 roku życia potrafił wsiąść na rower i pojechać nim do Charzyków. Kiedyś jego pasją była hodowla zwierząt. Miał setkę ozdobnych gołębi. W domu stało akwarium i klatka z kanarkami.

Teraz chętnie spędza czas z wnukami i prawnukami, którym opowiada, jak to przed wojną bywało w Chojniach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości