Tegoroczna zima przyniosła w Chojnicach nie tylko niskie temperatury i trudne warunki drogowe, ale także wyraźny wzrost liczby interwencji służb porządkowych. Jak podkreśla komendant Straży Miejskiej w Chojnicach Jarosław Piechowski, mandaty nie są celem działań strażników, a jedynie ostatecznym narzędziem.
– Mandaty to nie jest wyznacznik naszej pracy. Staramy się być strażą, która po pierwsze pomaga mieszkańcom – zaznacza komendant. – Faktycznie, statystycznie w 2025 roku mandatów było nieco więcej niż rok wcześniej, ale statystyka to ostatnie kryterium oceny naszej działalności.
Zima oznacza zdecydowanie więcej zgłoszeń i interwencji. Straż Miejska mierzy się m.in. z problemami komunikacyjnymi, gołoledzią, śliskimi chodnikami, ale także z zagrożeniami dotyczącymi osób starszych i bezdomnych.
– To jest trudny czas przede wszystkim dla mieszkańców, ale też dla wszystkich służb – mówi Jarosław Piechowski. – Jesteśmy łącznikiem pomiędzy mieszkańcami a służbami komunalnymi, dbamy o bezpieczeństwo na drogach i reagujemy tam, gdzie ktoś może potrzebować pomocy.
Reklama
Jednym z najpoważniejszych wyzwań są działania związane z osobami bezdomnymi. Straż Miejska prowadzi je wspólnie z Policją oraz Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej.
– Codziennie sprawdzamy miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne. Było kilka bardzo trudnych przypadków, zakończonych wezwaniem zespołów ratownictwa medycznego – przyznaje komendant. – Najważniejsze jest to, że w Chojnicach tej zimy nikt nie zamarzł.
Zdarzały się również interwencje zakończone skierowaniem osób bezdomnych do bezpiecznych miejsc, choć – jak podkreśla komendant – decyzja o pozostaniu w schronisku nie zawsze jest trwała.
Zimą Straż Miejska coraz częściej reaguje również na zdarzenia losowe: upadki na oblodzonych chodnikach, problemy z uruchomieniem samochodów czy konflikty sąsiedzkie związane z parkowaniem.
– Były sytuacje, w których sami przewoziliśmy osoby do punktów medycznych, bo czas oczekiwania na karetkę był zbyt długi – mówi Jarosław Piechowski. – Pomagamy także przy uruchamianiu pojazdów, a takich zgłoszeń jest praktycznie codziennie.
W sezonie zimowym nie brakuje także zgłoszeń dotyczących nieodśnieżonych chodników przy prywatnych posesjach. Strażnicy w pierwszej kolejności informują i instruują mieszkańców.
– Nie wszyscy znają przepisy. Dlatego zaczynamy od rozmowy i pouczenia. Mandat to ostateczność, stosowana wtedy, gdy sytuacje się powtarzają – wyjaśnia komendant.
Na zakończenie Jarosław Piechowski apeluje o wzajemną wyrozumiałość.
– Zima to trudny czas, nerwy czasem puszczają, ale najważniejsze jest, żebyśmy sobie pomagali – podkreśla. – Czy to jako służby, czy jako sąsiedzi. Tego życzę mieszkańcom Chojnic jak najwięcej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze