Wydawałoby się, że przełożenie kabla telekomunikacyjnego pod drogą to nie jest skomplikowane zadanie. Okazuje się jednak, że jest. Szczególnie wtedy, kiedy jest to przewód służący wojsku.
Wydawałoby się, że przełożenie kabla telekomunikacyjnego pod drogą to nie jest skomplikowane zadanie. Okazuje się jednak, że jest. Szczególnie wtedy, kiedy jest to przewód służący wojsku.
Na przełomie listopada i grudnia drogowcy chcieli wylewać na 14 Lutego pierwsze warstwy asfaltu. Pośpiech jest tu wskazany, żeby po ulicy jak najszybciej mogły zacząć jeździć samochody. No i zima. Drogowcy chcą wylać asfalt przed śniegiem i mrozem. Jeśli nie zdążą, będą musieli czekać do wiosny.
Kabel od wojska
Okazuje się, że plany drogowców może zablokować jeden kabel. - Wszystkie przewody już przenieśliśmy i przepięliśmy. Został ten jeden – mówi dyrektor wydziału inwestycyjnego w chojnickim ratuszu Jacek Domozych. Na przeniesienie tego kabla telekomunikacja się nie zgadza. Dlaczego? Bo mówi, że jest to kabel o znaczeniu strategicznym. Nam udało się dowiedzieć, że służy wojsku i to nie tylko do łączności telefonicznej. - Chcieliśmy przepiąć przewód 21 listopada, ale ktoś w Warszawie się nie zgadza. Mówią o 9 grudnia – mówi inspektor nadzoru chojnickiej inwestycji Jan Burglin.
Burmistrz napisze do ministra
Dla wykonawcy remontu każdy dzień jest na wagę złota. Jedna z głównych arterii Chojnic ma być zimą przejezdna. - Dla nas jest to kompletnie niezrozumiałe. Wygląda na to, że jeden kabel może przesunąć prace nawet do wiosny – mówi Arseniusz Finster. Burmistrz Chojnic zamierza napisać w tej sprawie do ministra obrony narodowej i prosić o interwencję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!