To kolejny dzień protestu związanego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Kobiety - bo to one stanowiły większość pikietujących - przemaszerowały przez miasto. Na dłużej zatrzymały się pod biurem poselskim i bazyliką.
To kolejny dzień protestu związanego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Kobiety - bo to one stanowiły większość pikietujących - przemaszerowały przez miasto. Na dłużej zatrzymały się pod biurem poselskim i bazyliką.
To już trzeci dzień protestów kobiet w całym kraju. Sędziowie TK uznali, że prawo do aborcji z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu jest niezgodne z konstytucją. Dlatego na ulice wielu miast wyszli przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego. Także w Chojnicach rozpoczęły się pikiety. W piątek grupa kobiet spotkała się pod biurem posła PiS Aleksandra Mrówczyńskiego. W sobotę ruszyły w marszu przez miasto. Podobnie było dzisiaj. Uczestnicy protestu zebrali się pod biurem poselskim. Przemaszerowali ulicą Sukienników, a potem wyruszyli w kierunku Starego Rynku. Przejście ulicami miasta miało kulminacyjny punkt pod chojnicką bazyliką. Tam zapalono znicze. Potem marsz wrócił pod biuro poselskie, gdzie jeszcze przez kilkanaście minut uczestnicy protestowali przeciw zabieraniu kobietom wolności wyboru.
"Wolny człowiek, wolny wybór", "Piekło kobiet!", "Myślę, czuję, decyduję", albo "Moja pusia, nie Jarusia!" - tak skandowały uczestniczki protestu, ale sporo było też niecenzuralnych słów. Kobiety nie ukrywają, że nie zamierzają już hamować swojej wściekłości. W niedzielnym maszu miały w tym wsparcie wielu panów (niektórzy nawet przyszli z transparentem "Męskie wsparcie"), a także przejeżdżających w pobliżu kierowców, którzy ku radości protestujących wyrażali poparcie głośnym trąbieniem.
Funkcjonariusze przypominali przez głośniki, że obowiązuje nakaz zasłaniania nosa i ust oraz utrzymywania odpowiednich odległości. Można było jednak odnieść wrażenie, że póki sytuacja się nie zaogni, nie będą podejmować żadnych drastycznych kroków. Starali się zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom podczas przechodzenia przez ulice. Nie musieli interweniować, bo cała pikieta - mimo dużych emocji i wyrażania buntu przeciw partii rządzącej - przebiegła raczej w spokojnej atmosferze.
W poniedziałek protest zaplanowany jest na godz. 16.00. Początek pod biurem poselskim.
Zdjęcia z piątkowej manifestacji TU
fot. Daniel Frymark
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!