Wokół planowanej budowy stacji bazowej telefonii komórkowej sieci Play (P4) w Chojniczkach narasta konflikt społeczny, który właśnie zyskał kolejny zwrot w urzędowych gabinetach. Sprawa, która silnie podzieliła mieszkańców tej podchojnickiej wsi, trafiła pod lupę Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Słupsku. Instytucja ta wydała oficjalne obwieszczenie, z którego wynika, że na ostateczne rozstrzygnięcie tego administracyjnego pata przyjdzie jeszcze poczekać.
Chojniczki, będące drugą co do wielkości miejscowością w gminie Chojnice, od lat borykają się z poważnym problemem tzw. „czarnej dziury komunikacyjnej” – chroniczny brak zasięgu utrudnia tam codzienne życie. To zrodziło głęboki podział. Ponad 100 mieszkańców złożyło do wójta petycję popierającą inwestycję operatora P4, argumentując, że brak łączności w sytuacjach kryzysowych uniemożliwia nawet wezwanie karetki czy straży pożarnej.
Po drugiej stronie barykady stoi grupa około 30 osób mieszkających najbliżej planowanej lokalizacji masztu na prywatnym polu (działka nr 245/38). Wieża ma stanąć zaledwie 200 metrów od ich zabudowań. Protestujący podnoszą argumenty o drastycznym spadku wartości swoich działek, zaburzeniu estetyki okolicy oraz obawach o zdrowie. Dodatkowe emocje budzi fakt, że właścicielem gruntu pod maszt jest były sołtys, od którego ci sami mieszkańcy kupowali wcześniej ziemię pod budowę domów i dziś czują się przez niego oszukani.
Wójt gminy Chojnice, Zbigniew Szczepański, wielokrotnie powtarzał w mediach, że samorząd ma w tej kwestii „związane ręce”. Krajowa specustawa zabrania bowiem gminom blokowania takich inwestycji, o ile operator spełnia wymogi formalne. Chcąc rozładować napięcie, gmina podjęła się roli mediatora, a z powodu wykluczających się petycji zapowiedziano nawet przeprowadzenie pierwszego w historii gminy tajnego głosowania wśród mieszkańców Chojniczek. W międzyczasie przeciwnicy masztu zaskarżyli decyzję wójta z października 2025 roku, ustalającą lokalizację celu publicznego, bezpośrednio do SKO.
Dnia 12 maja 2026 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Słupsku wydało oficjalne obwieszczenie, które wstrzymuje natychmiastowe rozstrzygnięcie sporu. Urzędnicy poinformowali, że sprawa ma wyjątkowo „zawiły charakter” i nie zostanie załatwiona w standardowym terminie. Nowy termin rozpatrzenia odwołania wyznaczono na 13 lipca 2026 roku.
Opóźnienie wynika z konieczności precyzyjnego i bezbłędnego ustalenia pełnego kręgu stron tego postępowania. Jest to kluczowe, ponieważ ewentualne uchybienia proceduralne mogłyby w przyszłości skutkować podważeniem decyzji przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (WSA) w Gdańsku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze