To było emocjonujące popołudnie w hali w Charzykowach. W ostatnią sobotę poznaliśmy końcowe rozstrzygnięcia dziewiątej edycji ligi halowej w gminie Chojnice. Pierwsze miejsce obronił Adams Warsztat. Nowy mistrz nie dał się ograć Termowentowi i zgarnął największy puchar. Trzecie miejsce dla Brandbudu.
To było emocjonujące popołudnie w hali w Charzykowach. W ostatnią sobotę poznaliśmy końcowe rozstrzygnięcia dziewiątej edycji ligi halowej w gminie Chojnice. Pierwsze miejsce obronił Adams Warsztat. Nowy mistrz nie dał się ograć Termowentowi i zgarnął największy puchar. Trzecie miejsce dla Brandbudu.
Dopiero po meczach Lider Rychnowy - Brandbud oraz Termowent - Adams Warsztat poznaliśmy ostateczną kolejność na podium charzykowskiej halówki. W pierwszym spotkaniu fajerwerków nie było. Brandbud przejechał się jak walec po gościach z powiatu człuchowskiego. Wynik 8:2 mówi sam za siebie. Brandbud postawił pieczątkę nie tylko przy 3. miejscu, ale także przy tytule króla strzelców dla Mateusza Weyny. Grający trener Brdy Rytel zdobył aż pięć goli. Przed pierwszym gwizdkiem miał po 12 trafień razem z Filipem Lemańczykiem z Lidera oraz Patrykiem Drewkiem z Termowentu. Natomiast po zakończeniu meczu miał już 17 bramek, co praktycznie zapewniło mu nagrodę dla najskuteczniejszego gracza tej edycji ligi.
Sytuacja przed ostatnim pojedynkiem była jasna. Termowent tylko w przypadku wygranej wskoczyłby na 1. miejsce. W związku z tym wicelider od początku ruszył do ataku. Adams skutecznie odpierał szarże. Zespół złożony głównie z graczy Tęczy Brusy wyczekał przeciwnika i niczym wytrawny bokser zadał cios przed końcem pierwszej połowy. Piłkę w siatce umieścił Rafał Warnke. Po zmianie stron prowadzenie podwyższył Tobiasz Mocek, który huknął z prawej strony boiska. Nadzieje w serca kibiców Termowentu przywrócił Krystian Froelke. W końcówce trzeba było postawić wszystko na jedną kartę. Termowent wycofał bramkarza. Atakował, ale gola na 2:2 nie zdobył. Gdy Karol Michalak trafił na 3:1, było już po meczu. Nawet samobójczy gol Adama Stanisławskiego nie popsuł humorów graczom Adams Warsztat. Po końcowej syrenie wpadli sobie w objęcia. Później mogli bawić się, oblewając się szampanem.
Więcej o rozgrywkach w najnowszym numerze "Czasu Chojnic".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!