Reklama

Magdalena Wałdoch zdradza sekret latynoskich rytmów. Chojniczanie opanowali parkiet

Klub Szultka Sport zorganizował bezpłatne warsztaty zumby, które poprowadziła instruktorka Magdalena Wałdoch z okazji piętnastolecia swojej pracy z tym systemem treningowym. Trzygodzinne wydarzenie, połączone z nauką podstawowych kroków oraz klasycznym treningiem tanecznym, przyciągnęło do klubu przy ulicy Wagnera 3 liczne grono mieszkańców.

Zapomniana płyta z Kolumbii i powrót do korzeni

Mało kto wie, że zumba powstała całkowicie przez przypadek w latach 90. w Kolumbii. Jej twórca, Alberto Beto Perez, zapomniał kiedyś na swoje zajęcia płyty z muzyką i włączył po prostu swoją playlistę – wyjaśnia instruktorka Magdalena Wałdoch. Kiedy zaczął tańczyć, natychmiast ruszyła za nim cała sala. Tak narodziło się połączenie fitnessu z latynoamerykańskimi rytmami, które do Polski trafiło piętnaście lat temu. Chojnicka instruktorka swoją przygodę rozpoczęła w 2011 roku podczas szkolenia w Poznaniu. Sobotnie warsztaty były okazją do powrotu do podstaw, na które często brakuje czasu podczas regularnych zajęć. Uczestnicy przez dwie godziny szlifowali poprawność ruchu i technikę w takich stylach jak reggaeton, merengue, bachata, cumbia oraz salsa. Zwieńczeniem spotkania była pełna godzina intensywnego tańca bez analizowania kroków.

Zamiast surowych ocen czysta zabawa i spalone kalorie

Zumba w Chojnicach od lat gromadzi setki osób, najpierw w Fitness Club KaNaMa, a obecnie w Szultka Sport. Choć w zajęciach brali już udział także mężczyźni, to głównie kobiety dominują na parkiecie. Instruktorka podkreśla, że zumba to przede wszystkim pasja ruchu, w której nie ma miejsca na krytykę czy sztywne reguły, bo układy składają się z powtarzalnych elementów mieszanych w kilkunastu piosenkach.

Reklama

Wychodzi się szczęśliwszym z zajęć, a przy okazji są spalone kalorie – dodaje Magdalena Wałdoch.

Dla uczestników to sprawdzony sposób na codzienne troski. Swoją obecność na sali głośno argumentowały także uczestniczki, Joanna Koczerzyńska oraz Marzena Dulska. Wskazywały one na świetną atmosferę i zmęczenie, które paradoksalnie daje siłę do działania.

Na pewno dostajemy dużo energii i rozładowujemy stres. Człowiek po zajęciach jest zmęczony, ale tak pozytywnie, że ma siłę na dużo więcej rzeczy do zrobienia – podsumowują uczestniczki.

Reklama

Sobotnie wydarzenie stało się też okazją do powrotów dla osób, które tańczyły z Magdą w przeszłości, a dodatkową zachętą do regularnych treningów była możliwość zakupu dowolnego karnetu z dwudziestoprocentową zniżką.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości