Reklama

Atanacković i Lenart nie nudzą się w Słubicach

26/01/2012 13:51

Trener Grzegorz Kapica nie ma litości za swoich zawodników. Piłkarze Chojniczanki trenują w pocie czoła dwa razy dziennie po dwie godziny. Złą informacją jest coraz liczniejsza grupa kontuzjowanych i chorych w zespole.

Trener Grzegorz Kapica nie ma litości za swoich zawodników. Piłkarze Chojniczanki trenują w pocie czoła dwa razy dziennie po dwie godziny. Złą informacją jest coraz liczniejsza grupa kontuzjowanych i chorych w zespole.

Chojniczanka przebywa na obozie od poniedziałku. Już w niedzielę było wiadomo, że do Słubic nie pojadą chorzy Robert Bednarek i Paweł Posmyk. W trakcie przygotowań angina dopadła Pawła Iwanickiego, który wrócił kurować się do domu. Do Łodzi w sprawach rodzinnych musiał wracać Michał Kołba. Na pół gwizdka trenują Krystian Pieczara i Tomasz Lenart.

Reklama


Chojniccy piłkarze przebywają w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Słubicach. - Pokój dzielę z Tomaszem Szczepanem. Oprócz treningów mamy także dużo wolnego czasu, który poświęcamy na wspólne rozmowy, oglądanie telewizji lub czytaniu wiadomości w internecie – mówi Aleksandar Atanacković. Co zawodnicy dostają do jedzenia? - Makaron, szynka, sałatka, herbatka – mówi żartobliwie Aleks. Aleksandar Atanacković oprócz meczów piłkarskich śledzi wyniki Australian Open oraz Mistrzostw Europy w piłce ręcznej. - Moim faworytem jest oczywiście Novak Djoković. Jeżeli chodzi o piłkarzy ręcznych to liczę na złoto zdobyte u siebie. Jak nie teraz, to kiedy? - kończy Aleks.

Reklama


Zmagający się z kontuzją ścięgna Achillesa Tomasz Lenart stara się nie tracić dobrego humoru. - W pokoju jestem razem z Szymonem Kaźmierowskim, a więc musi być wesoło. W wolnym czasie gram w menadżera piłkarskiego. Objąłem Legię i kupiłem Tomasza Lenarta na lewą obronę – mówi Tomasz Lenart. Defensor ma nadzieję, że niedługo po bólu w ścięgnie nie będzie śladu. - Sporo grałem w pierwszych dwóch sparingach. Niedługo powinno być wszystko w porządku – dodaje.


Do zawodników dotarła także smutna informacja. 24 stycznia zmarł ojciec dyrektora sportowego Chojniczanki Dawida Frąckowiaka. Cała redakcja „Czasu Chojnic” składa Dawidowi Frąckowiakowi oraz jego rodzinie najszczersze kondolencje.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości