Śledczy zbadali przyczynę śmierci bociana z Ostrowitego. Okazało się, że ptak nie zmarł z powodu rany postrzałowej.
Śledczy zbadali przyczynę śmierci bociana z Ostrowitego. Okazało się, że ptak nie zmarł z powodu rany postrzałowej.
O śmierci bociana w Ostrowitem napisaliśmy na początku lipca tego roku. Mieszkańcy wsi zgłosili zdarzenie policji, gdyż mieli podejrzenia, że ptaka ktoś postrzelił. Znaleźli go martwego za wsią, a na jego brzuchu była okrągła rana. To sugerowało, że mógł zostać postrzelony śrutem z wiatrówki.
Sprawą zajęła się policja. Zwłoki bociana zostały zabezpieczone do dalszych badań. Mundurowi przepytali też świadków, by ustalić okoliczności zdarzenia. Okazało się, że podejrzenia nie potwierdziły się. – Biegły ustalił, że nie była to rana postrzałowa. Przyczyną śmierci bociana była niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana stanem zapalnym płuc – informuje Justyna Przytarska, rzeczniczka prasowa chojnickiej policji.
Nie udało się ustalić, skąd wzięły się obrażenia na ciele ptaka. Być może zwierzę nadziało się na coś ostrego. – Postępowanie zostało umorzone ze względu na to, że brak było dostatecznych danych by uznać, że doszło do przestępstwa – dodaje rzeczniczka. Pozytywną informacją w całej sprawie było z kolei to, że pozostały w gnieździe drugi dorosły osobnik dał radę wykarmić pisklęta. Żadne z nich nie zostało wyrzucone z gniazda, co ptaki mają w zwyczaju robić, gdy nie dają rady wykarmić młodych.
tekst red., fot. Stanisław Kamiński
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 23 września 2021, nr 38/1004.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!