Emocjonujące spotkanie rozegrane zostało w środowe popołudnie w Rytlu. Miejscowa Brda walczyła o awans do III rundy Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim z Borowiakiem Czersk. Po 90 minutach i dogrywce był remis 2:2. W karnych lepsi okazali się goście.
Emocjonujące spotkanie rozegrane zostało w środowe popołudnie w Rytlu. Miejscowa Brda walczyła o awans do III rundy Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim z Borowiakiem Czersk. Po 90 minutach i dogrywce był remis 2:2. W karnych lepsi okazali się goście.
Po 45 minutach Brda prowadziła 2:1. Gospodarze mieli okazje do podwyższenia prowadzenia. Jednak czerszczanie dzielnie się bronili. MLKS nie miał nic do stracenia. W końcówce Borowiak postawił wszystko na jedną kartę i rzutem na taśmę po rzucie rożnym doprowadził do wyrównania. W dodatkowych 30 minutach obydwa zespoły mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jednak zabrakło im nieco zimnej krwi. Do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. Te lepiej wykonywali przyjezdni (4:2), który przyjechali do Rytla w mocno młodzieżowym składzie. Pomimo to zespół Artura Papierowskiego awansował do III rundy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!