Jak włodarz gminy Brusy tłumaczy fakt, że na wjeździe do zarządzanego przez siebie miasta miał na liczniku 108 km/h?
Policjanci z drogówki dzień po Wielkanocy prowadzili pomiar prędkości samochodów. Funkcjonariusze ustawili się na wylocie z Brus na drodze prowadzącej w stronę Kosobud. W tym dniu prędkość przekroczyło tam 27 kierowców.
- Jednemu z kierujących zostało zatrzymane prawo jazdy. Jadący przekroczył dopuszczalną w tym miejscu prędkość o 58 km/h. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych, a prawo jazdy zostało mu zatrzymane na trzy miesiące – mówi Aleksandra Drobińska z Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach.
Reklama
Kierowcą tym okazał się burmistrz Brus Witold Ossowski.
- Miałem te 108 km/h, spieszyłem się do pracy, to był wtorek, poranek taki uśpiony, dzieci nie chodzą do szkoły, zupełnie pusto na drodze – opowiada burmistrz Ossowski. - Było to na wlocie do Brus. Nie było nikogo na drodze, ani samochodów, ani pieszego czy rowerzysty. Tylko policjant wybiegł z bocznej drogi.
Czy zabranie prawa jazdy nie przeszkodzi burmistrzowi w wakacyjnym wypoczynku?
- Nie miałem sprecyzowanych planów urlopowych, może pojedyncze dni i to bardziej związane z pracą w moim gospodarstwie – mówi Witold Ossowski.
Reklama
Burmistrz informuje też, że nie ma daleko do pracy, a w urzędzie ma do dyspozycji samochód służbowy.
- Czas szybko zleci. Ale na pewno mam nauczkę. Na to nie ma wytłumaczenia. Musimy stosować się do przepisów – mówi burmistrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze