Podopieczni Grzegorza Kapicy dokonali sztuki niebywałej i rzadko spotykanej. W kwadrans chojniczanie zmarnowali cały wysiłek włożony w pojedynek z beniaminkiem Bytovią Bytów. Miejscowym wystarczyły stałe fragmenty, wykonywane przez 36-letniego Wojciecha Piętę. Zespół musi szybko otrząsnąć się z szoku, gdyż już w sobotę mecz ogłoszony wydarzeniem rundy jesiennej, Chojniczanka – Miedź Legnica (sobota, 17.00).
Podopieczni Grzegorza Kapicy dokonali sztuki niebywałej i rzadko spotykanej. W kwadrans chojniczanie zmarnowali cały wysiłek włożony w pojedynek z beniaminkiem Bytovią Bytów. Miejscowym wystarczyły stałe fragmenty, wykonywane przez 36-letniego Wojciecha Piętę. Zespół musi szybko otrząsnąć się z szoku, gdyż już w sobotę mecz ogłoszony wydarzeniem rundy jesiennej, Chojniczanka ? Miedź Legnica (sobota, 17.00).
Nie ma już zespołu w zachodniej II lidze, który nie zaznałby w obecnym sezonie goryczy porażki. Ostatnim była Chojniczanka, która wraz ze stratą punktów musiała pogodzić się ze stratą pozycji lidera. Na jeden dzień został nim pogromca chojniczan – Bytovia Bytów. Dzień później Elana Toruń, dzięki zwycięstwu 1:0 z Jarotą Jarocin, wskoczyła na pierwsze miejsce.
Dopingowali z Orlika
W Chojnicach trwała spora mobilizacja na ten mecz. Bytów jest oddalony od Chojnic o zaledwie 60 km. „Fanatyków z Grodu Tura” nie odstraszył nawet dzień rozegrania meczu. Na spotkanie z Bytovią udało się 350 chojnickich kibiców, którzy dopingowali swój zespół z położonego nieopodal stadionu Orlika. – Cieszę się, że tylu kibiców z Chojnic mogło zobaczyć to widowisko. Prowadzili wspaniały doping – mówi trener Bytovii Waldemar Walkusz. Początkowo organizator spotkania chciał wydać chojniczanom zaledwie 50 wejściówek. Po małych negocjacjach udało się znaleźć jeszcze inne miejsce dla sympatyków z Chojnic. Doping takiej rzeszy kibiców pomógł Chojniczance strzelić w pierwszej połowie dwa gole. Szansa była jeszcze na trzecie trafienie, lecz piłka po strzale Pawła Posmyka zatrzymała się na poprzeczce bramki gospodarzy.
Złe zmiany
– Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Bytovia mogła zdobyć dwa gole i wyrównać. Potrzebne były więc zmiany – stwierdza trener Grzegorz Kapica. Poprawić jakość rozegrania piłki miał Konrad Hajdamowicz. 26-letni pomocnik ponownie nie dał dobrej zmiany. Kolejne roszady również nie przyniosły zmian w grze Chojniczanki. – W kadrze mam 21 zawodników. Jedenastu gra, a dziesięciu jest niezadowolonych. Dałem im szansę. Niech pokażą na co ich stać. Nie ma łatwiejszego wejścia w meczu niż w czasie prowadzenia na wyjeździe 2:0 – dodaje Kapica. Po Hajdamowiczu na boisku pojawili się Tomasz Szczepan, Tomasz Lenart (tę zmianę wymusiła kontuzja Aleksandra Atanackovicia) i Igor Jurga. W trakcie meczu Chojniczanka zmieniła system gry z 4-4-2 na 4-5-1.
Lewa noga Pięty
O ostatnich minutach meczu Chojniczanka chciałaby jak najszybciej zapomnieć. Grający w sposób defensywny zespół z Chojnic kilka razy wspaniałymi interwencjami ratował Michał Kołba. Szczęście golkipera Chojniczanki opuściło w 73. minucie. Po rzucie rożnym, wykonywanym przez Wojciecha Piętę, piłka trafiła pod nogi Michała Szałka, który zdobył kontaktowego gola dla miejscowych. Kolejny cios zadał Łukasz Wróbel strzałem głową. Dzieła zniszczenia dokonał Pięta, który bezpośrednio z rzutu wolnego dał gospodarzom upragniony komplet punktów. – Bytovia mogła nas zaskoczyć jedynie stałymi fragmentami gry. To jest rzecz ewidentna i bezdyskusyjna. Wałkowaliśmy ten temat od tygodnia. Okazało się, że na nasz zespół wystarczy jeden 36-letni zawodnik, który ma dobrze ułożoną lewą stopę i dobrze wykonuje stałe fragmenty – mówi z żalem trener Chojniczanki.
Trzeba się podnieść
Zaraz po końcowym gwizdku chojniccy piłkarze byli załamani. Sami do końca nie zdawali sobie sprawy z tego co się stało w końcówce meczu. Rany po porażce w Bytowie mogą się zagoić już w sobotę. Do Chojnic przyjeżdża najbogatszy zespół ligi – Miedź Legnica. Od początku sezonu drużyna ta uznawana jest za kandydata numer jeden do awansu do I ligi. Początek meczu w sobotę o godz. 17.00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!