Reklama

Chcieli tylko uciec przed zatorem na krajówce. Dwieście metrów dalej leżeli na dachu. Kolejne informacje

W piątek, 15 maja 2026 roku, na drodze krajowej nr 22 w miejscowości Chrząstowo (powiat człuchowski) doszło do dwóch powiązanych ze sobą zdarzeń drogowych, które zablokowały ruch. Najpierw na jezdni unieruchomiony został pojazd ciężarowy, a chwilę później jadący za nim samochód osobowy dachował podczas próby zawracania. W wyniku tych zdarzeń nikt nie odniósł obrażeń, a policja nie nałożyła na uczestników żadnych mandatów karnych.

Gdy gabaryty dyktują warunki na trasie

Do pierwszego zdarzenia doszło na wjeździe do Chrząstowa od strony Człuchowa. Droga krajowa nr 22 została całkowicie zablokowana przez samochód ciężarowy marki Renault z naczepą. Za kierownicą pojazdu siedział 56-letni mieszkaniec powiatu lęborskiego. Z niewyjaśnionych przyczyn potężny pojazd „złamał się” na pół i stanął w poprzek jezdni, odcinając innym kierowcom możliwość jakiegokolwiek przejazdu. Na miejsce natychmiast zadysponowano strażaków z OSP KSRG Biskupnica, KP PSP Chojnice oraz patrol policji.

Nieudana ucieczka przed przymusowym postojem

Blokada drogi wywołała natychmiastową reakcję u kierowców jadących z tyłu. Sytuację tę próbował wykorzystać 27-letni mieszkaniec gminy Debrzno, który kierował samochodem marki BMW. Podróżował on wspólnie z pasażerem. Chcąc ominąć nagle powstały zator i uniknąć oczekiwania na odblokowanie trasy, podjął decyzję o wykonaniu manewru zawracania. Próba ta skończyła się jednak fatalnie – pojazd „wpadł w pościg”, wypadł z pasa jezdni do rowu i dachował zaledwie 200 metrów dalej.

Reklama

Groźne chwile bez policyjnych kar

Choć widok poprzewracanych i zakleszczonych pojazdów na krajówce wyglądał bardzo poważnie, to ostatecznie skończyło się jedynie na strachu. Uczestnicy zdarzenia nie odnieśli żadnych obrażeń, sami wydostali się z aut i we własnym zakresie zabezpieczyli uszkodzone BMW.

Służby ratunkowe oraz policja sprawnie poradziły sobie z uprzątnięciem kluczowej arterii. Jak poinformowała Agnieszka Prorok, oficer prasowy KPP Człuchów: „Droga jest już odblokowana”. Co ciekawe, całe zdarzenie zakwalifikowano jako incydent drogowy bez wyciągania konsekwencji mandatowych. Rzeczniczka policji potwierdziła krótko: „Nic, nikt nie został ukarany”. Działania mundurowych na miejscu zakończyły się jedynie na sporządzeniu niezbędnych notatek ze zdarzenia drogowego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości