W granicach administracyjnych Chojnic znajduje się około 300 hektarów ziemi, którą użytkuje Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie. Ratusz chętnie widziałby te grunty w swoich zasobach.
W całej Polsce pod zarządem Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie znajduje się blisko 150 tysięcy hektarów ziemi. Grunty te należą do Skarbu Państwa, ale IHAR jest ich wieczystym użytkownikiem. W Chojnicach Instytut zarządza 300 ha ziemi. Głównie są to tereny na północ od Osiedla Kaszubskiego, w okolicach Książąt Pomorskich i Wielewskiej, przy Strudze Jarcewskiej w stronę oczyszczalni ścieków, a w południowej części miasta – to tereny przy Czarnej Drodze.
Czy miasto ma apetyt na tereny inwestycyjne, które mogłyby przejść na własność ratusza? Wiceburmistrz Adam Kopczyński potwierdza taką tezę.
- Nie mamy już własnych terenów inwestycyjnych – mówi wiceburmistrz.
Chojnice mają zamiar zawiązać stowarzyszenie, które miałoby jednym, silnym głosem lobbować za przekształceniem własnościowym rolniczej ziemi pod władaniem IHAR-u. Władze miasta były już w tym celu w Koszalinie, a niedługo wybierają się do Gorzowa. Oba miasta mają podobny do Chojnic problem – brak nowych terenów pod zabudowę, tworzenie dróg i inwestycje gospodarcze.
- Chodzi o ty, byśmy mogli tę ziemię albo komunalizować, albo albo kupować na preferencyjnych warunkach. Nie wyobrażam sobie, żeby w granicach miasta było tyle terenów rolnych. Czemu to służy? – pyta Adam Kopczyński.
Reklama
Wiceburmistrz przyznaje, że zgłaszają się do ratusza inwestorzy, którzy chcieliby budować w Chojnicach zakłady pracy, ale nie ma dla nich po prostu miejsca. Jak chociażby Siemens, któremu w zeszłym roku odpowiadał teren przy Czarnej Drodze. Inwestor chciał tam zbudować zakład remontujący tabor kolejowy.
- Chcemy, żeby miasto się rozwijało. Nie mamy takich możliwości jak gmina, nasz obwarzanek, który może stawiać wiatraki i tworzyć plany miejscowe dokładnie pod inwestorów. Tereny IHAR-u to ostatnie miejsce w mieście, gdzie mogłoby coś w Chojnicach powstać – mówi Adam Kopczyński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze