Ogień na trybunach. Nędza na boisku. Chojniczanka grała w piątek z Arką Gdynia. W derbach województwa lepsza była ekipa z Trójmiasta, która nadal walczy o baraże. Żółto-biało-czerwoni od poniedziałku są już pewni spadku do II ligi.
Dla Chojniczanki był to już tylko mecz o honor. Natomiast dla Arki spotkanie to miało bardzo ważne znaczenie. Gdynianie chcą zagrać w barażach o Ekstraklasę. Do tego potrzebowali wygranej w Chojnicach. Już do przerwy na tablicy wyników było 0:2. Najpierw trafił Karol Czubak. Tuż przed przerwą poprawił Ołeksandr Azaćkyj. Gospodarze również mieli dobre okazje. Najlepszą zmarnował Patryk Tuszyński jeszcze przy wyniku 0:0.
Goście podwyższyli prowadzenie po zmianie stron. Trzeciego gola zdobył Mateusz Stępień. Nie mająca nic do stracenia Chojniczanka ruszyła do ataku. W 80. minucie Szymon Skrzypczak trafił z rzutu karnego. Po chwili gospodarze strzelili drugą bramkę, lecz sędzia dopatrzył się spalonego. Ostatecznie trzy punkty pojechały do Gdyni.
Ciekawie było także na trybunach. Kibice Chojniczanki już dawno ogłosili mobilizację na derby województwa. W sektorze gości pojawili się fani żółto-niebieskich, którzy mieli w piątek więcej powodów do radości. W drugiej połowie na "sektorze C" pojawiła się oprawa z użyciem pirotechniki. Fani Chojniczanki spalili także szaliki i koszulki w barwach gdyńskiego klubu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze