To już norma, że samochody zwalniają przed posesją Mariusza Janika w Charzykowach. Do tablic na płocie i spiżowej rzeźby ludzie zdążyli się już przyzwyczaić. Tymczasem ekscentryczny wydawca powolutku szykuje kolejną niespodziankę.
To już norma, że samochody zwalniają przed posesją Mariusza Janika w Charzykowach. Do tablic na płocie i spiżowej rzeźby ludzie zdążyli się już przyzwyczaić. Tymczasem ekscentryczny wydawca powolutku szykuje kolejną niespodziankę.
Przed domem Mariusza Janika powstaje nieożywione miasteczko metalowych rzeźb. Każda z nich opowiada pewną historię. Jaką? W wydaniu papierowym "Czasu Chojnic" już w czwartek przeczytać będzie można, w jaki sposób dostać się na posesję charzykowianina i co oznaczają poszczególne metalowe istoty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!