Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Przechlewie oraz funkcjonariusze policji interweniowali w środę rano w Folbryku po zgłoszeniu dotyczącym podejrzenia próby samobójczej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że alarm był fałszywy, a zgłoszenie wynikało z pomyłki osoby postronnej, która dostrzegła wiszące pod wiatą spodnie biwakowicza.
Zgłoszenie o rzekomej próbie samobójczej wpłynęło do służb ratunkowych w środę, 3 czerwca 2026 roku, o godzinie 6:50. Na miejsce natychmiast skierowano ratowników z OSP KSRG Przechlewo w składzie jednego zastępu GBA-Rt oraz patrol policji. Służby gnały do Folbryka z przeświadczeniem, że liczy się każda sekunda, by uratować ludzkie życie. Po dotarciu pod wskazany adres i przeprowadzeniu szybkiego rozpoznania terenu, sytuacja okazała się zupełnie inna, niż opisywał zgłaszający.
Na miejscu mundurowi zastali turystę, który rozbił obóz i zupełnie nie spodziewał się wizyty mundurowych. Okazało się, że mężczyzna wypoczywający w okolicy rozwiesił swoje ubrania. Zgłoszenie dotyczyło podejrzenia samobójstwa, ale na miejscu okazało się, że biwakowicz po prostu suszył spodnie pod wiatą – relacjonują strażacy. Ratownicy szybko zakończyli działania i wrócili do bazy, nie kryjąc ulgi, że tym razem nie doszło do tragedii. Pomimo pomyłki, strażacy podziękowali mieszkańcom za czujność i szybkie reagowanie na niepokojące sygnały.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze