Za pierwszym razem na drodze stanął mu obrońca. Za drugim razem po strzale z rzutu karnego lepszy okazał się bramkarz. Za trzecim razem dopiął swego. Krystian Pieczara strzałem w 71. minucie zapewnił Chojniczance zwycięstwo 2:1 (0:1) w meczu z Calisią Kalisz. Tylko przez gorszy bilans bramkowy żółto-biało-czerwoni zajmują pozycję wicelidera zachodniej II ligi.
Za pierwszym razem na drodze stanął mu obrońca. Za drugim razem po strzale z rzutu karnego lepszy okazał się bramkarz. Za trzecim razem dopiął swego. Krystian Pieczara strzałem w 71. minucie zapewnił Chojniczance zwycięstwo 2:1 (0:1) w meczu z Calisią Kalisz. Tylko przez gorszy bilans bramkowy żółto-biało-czerwoni zajmują pozycję wicelidera zachodniej II ligi.
Na zwycięstwo odniesione na własnym terenie Chojniczanka czekała od 30 kwietnia. Wtedy to podopieczni Grzegorza Kapicy pokonali Lechię Zieloną Górę 1:0 po bramce Konrada Hajdamowicza. Teraz, pomimo niekorzystnego wyniku do przerwy, udało się wydrzeć rywalowi komplet punktów.
Rozpoczął zwycięskim składem
Trener Kapica wyszedł przed meczem z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Tym razem jednak ta dewiza piłkarska nie zdała egzaminu. Swoją grą w pierwszej połowie Chojniczanka nie zachwyciła. Czyste sytuacje strzeleckie miejscowych możemy policzyć na palcach jednej ręki. Kiepsko wyglądała gra w środku pola, gdzie ponownie zagrali Tomasz Parzy i Tomasz Szczepan. Goście z Kalisza ograniczali się do gry z kontry. Jedna z takich akcji zakończyła się bramką. Do piłki wybronionej przez Michała Kołbę dopadł Krzysztof Gościniak, który z kilku metrów wpakował ją do pustej bramki. – Gdzie ta drużyna trenerze Kapica? – zaczęły wrzeć trybuny. Chojniczanka do przerwy nie narzuciła rywalowi swojego stylu gry.
Aleks wszedł, zaczęli grać
Plan na drugą połowę był prosty – strzelić szybko wyrównującą bramkę. Calisia Kalisz swojej taktyki nie zmieniła. Co więcej, z przodu za dwóch pracował czarnoskóry Samuelson Odunka. Sprowadzony do beniaminka zachodniej II ligi Nigeryjczyk starał się wymanewrować dwójkę chojnickich stoperów – kapitana Grzegorza Jakosza oraz obchodzącego w dzień meczu 22 urodziny Bartosza Kaśnikowskiego. Sztuka ta, pomimo dogodnych okazji, nie udała się. Chojniczanka przejęła inicjatywę w środku pola po wejściu na boisko Aleksandra Atanackovicia. Serb imponował pewnością siebie i przeglądem pola. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Bramkę na 1:1 zdobył Szymon Kaźmierowski, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z kaliskim golkiperem.
Rehabilitacja
To właśnie na dwójkę napastników, Szymona Kaźmierowskiego i Krystiana Pieczarę, chojniccy kibice liczyli w tym meczu najbardziej. Bramka Kaźmierowskiego dodała Chojniczance wiatru w żagle. Calisia cofnęła się na własne pole karne, a gospodarze co rusz stawali przed szansą na zwycięskiego gola. Tego mogli zdobyć po rzucie karnym po zagraniu ręką piłkarza Calisii. Wykonywanie rzutu karnego przypadło Pieczarze. Wychowanek GKS-u Bełchatów strzelił za lekko i dosyć czytelnie. Marcin Ludwikowski nie miał problemów z obroną tego strzału. Co się odwlecze, to nie uciecze. Sportowa złość ze zdwojoną siłą udzieliła się wykonawcy rzutu karnego. Pieczara zrehabilitował się trzy minuty później, kiedy to plasowanym strzałem zdobył zwycięskiego gola dla swojej drużyny.
Czas na trzeciego beniaminka
Drugi mecz z beniaminkiem zachodniej II ligi i drugie zwycięstwo. Trener Kapica może mieć powody do zadowolenia. Jego zespół ma na swoim koncie komplet punktów. Dobre wejście w sezon jest kluczową rzeczą do zajęcia jak najwyższej pozycji po rundzie jesiennej. Teraz czas na trzeciego z beniaminków. Kolejnym przeciwnikiem Chojniczanki będzie Chrobry Głogów. Wyjazdowe spotkanie żółto-biało-czerwonych odbędzie się w sobotę (6 sierpnia) o godz. 17.00. Do tej pory Chrobry ma na swoim koncie jeden punkt (remis 1:1 z Miedzią Legnica i porażka 1:0 z Jarotą Jarocin). Mecz z Chojniczanką będzie dla niego okazją do zdobycia pierwszego kompletu punktów w sezonie 2011/12.
Chojniczanka – Calisia Kalisz 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 – Gościniak (23.), 1:1 – Kaźmierowski (59.), 2:1 – Pieczara (71.)
Chojniczanka: Kołba – Mikołajczyk, Jakosz, Kaśnikowski, Marynowicz – Trojanowski (73. Hajdamowicz), Parzy, Szczepan (53. Atanacković), Posmyk (56. Tarnowski) – Kaźmierowski i Pieczara.
Calisia: Ludwikowski – Maksymow, Wiącek, Migawa (59. Lis), Świergel (59. Kupczyk) – Matuszewski, Nedylakow (74. Sowiński), Ciesielski, Bzdęga, Gościniak (77. Kotwica) – Odunka.
Żółte kartki: Mikołajczyk, Kaśnikowski – Świergiel, Matuszewski, Gościniak.
Arbiter: Maciej Mikołajewski (woj. lubuskie).
Widzów: 2000.
W 68. minucie Krystian Pieczara nie wykorzystał rzutu karnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!