To ma być ich wiosna. Przynajmniej na V-ligowym podwórku. Zawodnicy Kolejarza Chojnice nie zapomnieli zimą jak trzeba grać żeby wygrywać. W tym roku ograli już dwóch przeciwników. Dzięki temu coraz pewniej czują się na fotelu lidera. - Od początku podchodzimy do gry bez ciśnienia. Awansujemy? Super. Zostaniemy w V lidze? Nie będzie tragedii. Mamy taki plan żeby stulecie świętować w wyższej klasie rozgrywkowej - mówi Jacek Zakrzewski - prezes Chojnickiego Klubu Sportowego.
Pierwszy mecz rundy wiosennej V ligi odbył się zgodnie z planem. Kolejarz zmierzył się z Olimpią Sztum. Wygrał 3:0. Drugie spotkanie nie doszło do skutku. Tuż 19. kolejką spadł śnieg, który mocno uprzykrzył życie zawodnikom z niższych lig. Ostatecznie mecz z Żuławami został przełożony na 29 marca. Kolejnym rywalem chojniczan był KS Skorzewo. Wynik mówi wszystko - 4:0 dla Kolejarza.
Na ten moment Kolejarz ma na koncie 48 punktów. Podopieczni Damiana Trzebińskiego uciekają przed Styną Godziszewo (44) i Radunią II Stężyca (42).
- Jak łatwo się domyśleć nie chcielibyśmy stracić pozycji lidera do końca sezonu. Awans byłby czymś fantastycznym i historycznym. Kolejarz jeszcze nigdy nie grał w IV lidze. Jeszcze 3-4 lata temu nikomu w klubie nie śniło to się. Oczywiście każdy ma marzenia. Na początku optymizmem zarażał nas Krzysiek Homa – osoba bardzo oddana klubowi. Trzeba pamiętać, że jeszcze nie tak dawno byliśmy w B-klasie i zaczynaliśmy budować wszystko od zera - powiedział Jacek Zakrzewski.
Zwycięstwa tworzą atmosferę w każdym zespole. Nie inaczej jest w Kolejarzu. Takiej passy nikt nie spodziewał się na ulicy Lichnowskiej w Chojnicach.
- Wygraliśmy 15 z 18 meczów. Do tego raz zremisowaliśmy i dwa razy przegraliśmy. Od początku podchodzimy do gry bez ciśnienia. Awansujemy? Super. Zostaniemy w V lidze? Nie będzie tragedii. Mamy taki plan żeby stulecie świętować w wyższej klasie rozgrywkowej. Możliwe, że zrealizujemy go nieco szybciej, ale dmuchamy na zimne i twardo stąpamy po ziemi. Patrzymy na każdy kolejny mecz i tego się trzymamy. Zaliczyliśmy dobry start. Trener dobrze przygotował zespół. Do tego mamy pięciu nowych graczy, a także trzech kolejnych juniorów w „jedynce”.
Awans i co dalej? To pytanie pada we wielu klubach, które muszą "poradzić sobie" z ewentualną grą w wyższej klasie rozgrywkowej. Zakrzewski uspokaja. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie sztuką jest zbudować kolosa na glinianych nogach.
- Finansowo jesteśmy przygotowani na IV ligę. To głównie dzięki drobnym, ale licznym sponsorom. Chcemy grać zawodnikami z Chojnic i okolic. Z myślą o pierwszym zespole szkolimy także młodzież. To ona powinna być fundamentem każdego klubu. Spójrzmy na nasz drugi zespół do którego zostało zgłoszonych aż 65 graczy w tym sporo juniorów. Mamy dwa budżety. Jeden na seniorów. Drugi na juniorów. W sześciu sekcjach mamy łącznie 500 zawodników. Tylko w szkółce trenuje 350 młodych piłkarzy - dodał prezes.
Dobre wyniki to jedno. Ciężko przejść wobec nich obojętnie. Zwycięstwa to nie jedyny powód do zadowolenia w klubie. Dużo radości sprawiła wszystkim wiadomość o coraz lepszej kondycji Czesława Jarzembińskiego. Szkoleniowiec wygrał ważny mecz. Tym razem nie na boisku, a w życiu prywatnym.
- Wszyscy czekamy w klubie na powrót Czesia Jarzembinskiego. W tym momencie zdrowie jest najważniejsze. Jeżeli wszystko będzie dobrze to wróci do pracy z młodzieżą w Kolejarzu - zakończył Zakrzewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze