W sobotę o godzinie 16:30 strażacy zostali zadysponowani do pożaru drewnianej szopy w Przechlewie. Po przybyciu na miejsce, strażacy zastali już rozwinięty pożar, który niestety doprowadził do całkowitego spalenia stodoły oraz części budynku mieszkalnego.
Działania ratunkowe trwały do godziny 22:00, kiedy to zastępy straży zakończyły akcję i powróciły do jednostki. Pożar przybrał duży rozmiar.
- W gaszeniu brało udział 15 jednostek straży pożarnej – mówi Piotr Frankenstein, oficer prasowy PSP Człuchów.
Na miejscu działały m.in.: grupa operacyjna Komendy Wojewódzkiej PSP Gdańsk, jednostki
PSP Człuchów i PSP Chojnice (podnośnik), OSP z Rzeczenicy, Przechlewa, Koczały, Czarnego, Pieniężnicy oraz Polnicy, poza tym pogotowie energetyczne, Zespół Ratownictwa Medycznego (ZRM) i policja.
- Strażacy zastali rozwinięty pożar stodoły, dwóch drzew, dwóch samochodów osobowych, z których jeden był zaparkowany w stodole. Pożar bardzo szybko się rozprzestrzeniał. Zagrożone były dwa budynki mieszkalne - mówi oficer prasowy.
Mieszkańcy, dwójka dorosłych i dwójka dzieci, opuścili budynek przed przybyciem straży.
Akcję utrudniało duże zadymienie.
- W akcji ucierpiało dwóch strażaków z OSP Przechlewo. Doznali podtrucia gazami pożarowymi, a starszy z nich miał poparzoną lewą dłoń. Obecnie znajdują się w szpitalu w Chojnicach. Prawdopodobnie młodszy z nich opuści dzisiaj szpital – mówi Piotr Frankenstein.
Reklama
Straty oszacowano na 450 tys. złotych, z czego 390 tys. to straty w budynkach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze