Opozycja była przeciw udzieleniu absolutorium burmistrzowi. - Inwestycji było jak na lekarstwo – uważa radny PiS-u Bartosz Bluma. Budżetu bronił Arseniusz Finster. Poparli go koalicyjni radni.
Opozycja była przeciw udzieleniu absolutorium burmistrzowi. - Inwestycji było jak na lekarstwo ? uważa radny PiS-u Bartosz Bluma. Budżetu bronił Arseniusz Finster. Poparli go koalicyjni radni.
Bartosz Bluma z PiS-u zarzucał burmistrzowi m.in. brak wykonania dochodów ze sprzedaży mienia komunalnego. - Zostały zrealizowane w zaledwie 21 procentach – argumentował. - Nie poprzemy absolutorium z tych samych powodów dla których nie zagłosowaliśmy za projektem budżetu. Chodzi na przykład o brak środków na inicjatywy lokalne i ograniczone działania miasta na rzecz pozyskania inwestorów.
Krzysztof Haliżak, który także głosował przeciw, wskazywał jeszcze na spółki pochłaniające ok. 4 mln dotacji miasta. To np. MZK i Park Wodny. - Widzę brak pomysłu na inne zorganizowanie rynku usług komunalnych – mówił.
Burmistrza bronił radny Antoni Szlanga. - Zachęcam do zapoznania się z definicją, co to jest absolutorium. Oceniamy tu, czy burmistrz wykazał się gospodarnością, czy wykonał budżet rzetelnie i legalnie. Tak było, a wszystkie zmiany zatwierdzała rada. Nie można mieć pretensji, że z czyimiś propozycjami rada się nie zgodziła - tłumaczył.
Głos zabrał też Arseniusz Finster, powołując się na pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. - Możemy płakać, narzekać i biadolić, ale prawdą jest, że miasto zapewniło środki na wszystkie niezbędne społecznie zadania. Starczyło na oświatę, pomoc społeczną i tak dalej – tłumaczył. - Na inwestycje zdobywaliśmy pieniądze zewnętrzne albo znajdowaliśmy partnerów. A remont SP5 i ronda biszkoptowego jest bardzo pozytywnie oceniane.
15 radnych koalicyjnych zagłosowało za absolutorium, a radni PiS-u i Krzysztof Haliżak byli przeciw. - Ten budżet był chyba najtrudniejszy ze wszystkich, które realizowałem – przyznał Finster.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!