Burmistrz Marek Jankowski zdecydował, że zabierze z chojnickiego schroniska dla zwierząt wszystkie psy, które trafiły tam z gminy Czersk. Niewykluczone, że czerski urząd utworzy własne schronisko.
Burmistrz Marek Jankowski zdecydował, że zabierze z chojnickiego schroniska dla zwierząt wszystkie psy, które trafiły tam z gminy Czersk. Niewykluczone, że czerski urząd utworzy własne schronisko.
W tym roku w chojnickim schronisku podnieśli opłaty. Samorządy muszą teraz płacić 20 złotych dziennie za jednego psa. To ponad trzy razy więcej niż w zeszłym roku. W styczniu gmina Czersk w Przytulisku miała 17 psów. Burmistrz uznał, że gminy nie stać na dalsze trzymanie czworonogów w chojnickiej placówce.
Do Nieżurawy
Część zwierząt trafiła do schronisk w Starogardzie i Tczewie. Inne do tymczasowego schroniska, które gmina Czersk urządziła na wysypisku śmieci w Nieżurawie. Zwierzęta są tam w dużym kojcu. Jedne w klatkach, inne na łańcuchach przy budach. Mają czysto, a jedzenie dowozi im straż miejska i czerscy urzędnicy. – To tylko tymczasowe lokum dla psów – mówi burmistrz. Marek Jankowski nie wyklucza jednak, że gmina myśli o założeniu swojego schroniska.
Albo własne, albo Starogard
– To miałoby sens wtedy, kiedy zajęłoby się tym jakieś stowarzyszenie. Jeśli takie powstanie, zastanowimy się nad zorganizowaniem schroniska – mówi burmistrz Czerska. Na razie gmina jednak skłania się bardziej do wożenia psów do Starogardu Gdańskiego. Tam właśnie powstaje schronisko. Marek Jankowski liczy, że ceny pobytu psa będą tam niższe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!