W lasach w Tucholi trwały zdjęcia do filmu historycznego „Medalik”, opowiadającego o masowych egzekucjach Polaków w Rudzkim Moście z jesieni 1939 roku. W nagraniach do trudnych scen rekonstrukcyjnych wziął udział utytułowany owczarek niemiecki Hit z Chojniczanki, którego właścicielem jest chojnicki hodowca Waldemar Spichalski. Premiera produkcji przygotowywanej przez Fundację Ocalić-Pamięć planowana jest na wrzesień 2027 roku.
Pies Hit z Chojniczanki, utytułowany owczarek niemiecki z lokalnej hodowli, trafił na plan filmowy powstającej produkcji historycznej „Medalik”,. O angaż czworonoga poprosił hodowca psów myśliwskich z Tucholi, który wiedział, że ekipa filmowa poszukuje zrównoważonego owczarka. Właścicielem i jednocześnie "menadżerem" czworonożnego aktora jest Waldemar Spichalski, który bez wahania zgodził się pomóc twórcom. Sceny kręcone z udziałem chojnickiego psa odtwarzają dramatyczne chwile masowych egzekucji, jakich dopasowali się Niemcy w Rudzkim Moście koło Tucholi w październiku 1939 roku.
Sam przeżyłem to widząc jak to się odbywało – przyznaje właściciel czworonoga.
Reklama
Wymagające ujęcia powstawały w jednym z lasów w Tucholi, gdzie na potrzeby filmu zaangażowano pasjonatów historii, aktorów oraz statystów. Zadaniem Hita było odtworzenie roli psa konwojującego i eskortującego aresztowanych Polaków, prowadzonych na miejsce rozstrzelania. Zwierzę musiało ściśle współpracować z człowiekiem ubranym w niemiecki mundury.
Musiał chodzić z żołnierzem niemieckim, którego kompletnie nie znał – relacjonuje Waldemar Spichalski.
Choć sytuacja była całkowicie nowa, a wokół znajdowali się obcy ludzie, pies zachował spokój, ponieważ jest wzorcem swojej rasy i cechuje się stabilnym charakterem. Na planie szybko zyskał sympatię całej ekipy filmowej.
Aktorzy by go zagłaskali, każdy był zachwycony psem – dodaje hodowca.
Wybór tego konkretnego owczarka do filmu o tematyce wojennej nie był przypadkowy, ponieważ zwierzę posiada liczne wyróżnienia i najwyższe tytuły krajowe. Hit to Grand Champion Polski oraz Champion Polski, który wygrał już kilkanaście prestiżowych wystaw. Jego największym dotychczasowym osiągnięciem jest wygrana w Klubowej Wystawie Owczarków Niemieckich w klasie Championów. Pies jest również reproduktorem i dał już dużo potomstwa w swojej rasie. Reżyser filmu, pod wrażeniem profesjonalizmu czworonoga, zapytał już właściciela o gotowość do pomocy przy kolejnych produkcjach. Hodowca deklaruje, że w każdej chwili chętnie wesprze filmowców, jeśli na planie ponownie będą potrzebne psy.
Obecnie czworonożny aktor ma czas na odpoczynek i zadania o charakterze rekreacyjnym, ponieważ w swojej karierze wystawowej osiągnął już praktycznie wszystko. Właściciel planuje jednak jeszcze jeden, pożegnalny pokaz przed lokalną publicznością, który zbiegnie się z ważnym świętem regionalnych hodowców.
W przyszłym roku jeszcze pokażę go na wystawach przynajmniej w Chojnicach, bo mamy 50-lecie oddziału Związku Kynologicznego w Chojnicach – zapowiada Waldemar Spichalski.
Będzie to oficjalne pożegnanie utytułowanego owczarka z ringami wystawowymi.
Za realizację filmu odpowiada Fundacja Ocalić-Pamięć, która wcześniej nagrywała ujęcia między innymi w dawnych zabudowaniach w Bysławiu oraz w kościele w Raciążu. Przeniesienie planu w okolice tucholskiej ulicy Budowlanej wiązało się z realizacją kluczowych i jednocześnie najbardziej wymagających scen całej produkcji. Na miejscu pracowała kilkadziesiąt osób, w tym ekipa techniczna i filmowcy. Głównym celem twórców filmu jest upamiętnienie ofiar niemieckich zbrodni z początku II wojny światowej oraz przybliżenie mieszkańcom oraz widzom tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w rejonie Borów Tucholskich.
Nagranie scen egzekucyjnych wymagało długich przygotowań zanim operatorzy uruchomili kamery. Nad wiernym oddaniem realiów historycznych z jesieni 1939 roku pracowali wspólnie kostiumografowie, scenografowie i charakteryzatorzy. W leśnej przestrzeni wykorzystano specjalne rekwizyty, elementy charakteryzacji oraz trumny, które pozwoliły stworzyć przygnębiającą scenerię miejsc straceń. Choć uczestnicy prac mieli świadomość, że uczestniczą jedynie w rekonstrukcji historycznej, praca przy odtwarzaniu zbrodni w Rudzkim Moście wywołała duże poruszenie wśród statystów i ekipy. Ostateczny efekt ich pracy będzie można ocenić w kinach, a premiera „Medalika” zaplanowana jest na wrzesień 2027 roku.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze