Reklama

Otwierają szlak wodny Charzykowy – Mylof. Czy to początek turystycznego przełomu?

W Charzykowach podpisano list intencyjny w sprawie utworzenia Szlaku Wodnego Charzykowy – Mylof. Trasa o długości 38 km ma połączyć lokalne akweny i otworzyć nowe możliwości dla żeglarzy, jednak wymaga drobnych inwestycji infrastrukturalnych oraz usunięcia przeszkód technicznych.

Wodne połączenie trzech gmin

W czwartek 9 lipca 2026 roku w Charzykowach, w siedzibie Stowarzyszenia Wdzydzko – Charzykowska Lokalna Grupa Rybacka „Mòrénka”, samorządowcy i przedstawiciele środowiska żeglarskiego wykonali pierwszy krok ku rewolucji na lokalnych akwenach. Podpisano list intencyjny dotyczący utworzenia Szlaku Wodnego Charzykowy – Mylof. Nowa trasa ma liczyć 38 kilometrów długości i obejmie powierzchnię 2634 hektarów, łącząc m.in. jeziora Charzykowskie, Długie, Karsińskie, Witoczno, Łąckie oraz rzekę Brdę i jezioro Dybrzk. Największa część szlaku, bo blisko 21 kilometrów, przebiega przez teren gminy wiejskiej Chojnice. Przez gminę Brusy prowadzi odcinek o długości 13,5 kilometra, a przez gminę Czersk – 3,6 kilometra.

Ograniczenia ukryte pod wiaduktami

Kluczem do pełnego otwarcia szlaku jest likwidacja barier architektonicznych i naturalnych. Jak wskazuje Błażej Chamier Cieminski z Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, przełomem było wcześniejsze wybudowanie mostu zwodzonego w Małych Swornegaciach, co otworzyło drogę na jezioro Karsińskie. Kolejnym sukcesem okazała się niedawna przebudowa mostu w Kamionce. Przed inwestycją prześwit wynosił tam zaledwie 1,30 metra, co całkowicie uniemożliwiało żeglugę. Obecnie głównym punktem odniesienia dla wodniaków pozostaje most drogowy w Swornegaciach o prześwicie 2,60 metra. Żeglarze nie oczekują jednak przebudowy wszystkich obiektów na konstrukcje zwodzone.

Reklama

To rozwiązanie przypomina sytuację na Mazurach, gdzie w razie potrzeby po prostu kładzie się maszt i płynie dalej – wyjaśnia Błażej Chamier Cieminski.

Najpoważniejszym problemem na trasie jest teraz tak zwany Kozi Mostek w Swornegaciach, gdzie prześwit pionowy wynosi 1,90 metra, a wąskie światło przeprawy pozostawia sternikom zaledwie po kilkadziesiąt centymetrów luzu z każdej burty.

Lokalny tłok i brak kapitału z zewnątrz

Projekt budzi duże nadzieje, ale też zmusza do dyskusji o braku zewnętrznej infrastruktury komercyjnej. Wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański podkreśla, że obecny ruch żeglarski w regionie opiera się niemal wyłącznie na mieszkańcach.

Reklama

Nasza turystyka wodna ma charakter lokalny i brakuje u nas żeglarzy z zewnątrz, ponieważ cały port w Charzykowach jest już zajęty – zaznacza Zbigniew Szczepański.

Dodaje również, że w regionie brakuje firm żyjących z czarteru jachtów czy rozbudowanych marin prowadzonych przez prywatnych inwestorów, podczas gdy turyści zewnętrzni pojawiają się głównie na spływach kajakowych. Szansą na zmiany mogą być tereny prywatne objęte planami miejscowymi, gdzie przewidziano miejsca pod przystanie, ale wciąż brakuje tam finalnych inwestycji.

Reklama

Apetyt na unijne miliony i rozbudowę portu

Starosta chojnicki Marek Szczepański uważa, że podpisanie listu to idealny moment na stworzenie szerokiej strategii, która obejmie także powiększenie bazy początkowej.

Sugerowałbym rozpoczęcie działań od samego serca inwestycji, czyli od rozbudowy portu jachtowego w Charzykowach – zadeklarował Marek Szczepański.

Powiat jest gotowy zabezpieczyć wkład własny na dokumentację projektową rozbudowy portu, licząc na współpracę partnerów i nadchodzące rozdanie funduszy unijnych. Z kolei wiceburmistrz Brus Krzysztof Gierszewski porównuje obecne działania do początków projektu Kaszubska Marszruta, który po latach okazał się ogromnym sukcesem. Zwraca też uwagę na konieczność dokładnego przeanalizowania głębokości akwenów i ewentualnego naniesienia na mapy mielizn. Pomysł poszerzenia możliwości żeglarskich popiera również Tomasz Nadolny, sekretarz gminy Czersk, deklarując czynny udział swojej gminy w przedsięwzięciu.

Reklama

Pesymizm leśników i nadzieja w Mylofie

Wszyscy partnerzy zdają sobie sprawę, że szlak prowadzi przez tereny przyrodniczo chronione, co wymaga ścisłej współpracy z parkami krajobrazowymi oraz spółką Wody Polskie. Wójt Zbigniew Szczepański liczy na zaangażowanie Jolanty Osowskiej, szefowej chojnickiego oddziału Wód Polskich, która mogłaby stać się jednym z sygnatariuszy porozumienia. Głos rozsądku i finansowego pesymizmu wniósł jednak przedstawiciel Nadleśnictwa Przymuszewo. Zapowiedział on wprost, że lasy nie dysponują funduszami na bezpośrednie wsparcie finansowe inwestycji. Wskazał jednak punkty na szlaku, które wymagają uporządkowania i mogą służyć żeglarzom, takie jak baza harcerska w Czernicy, infrastruktura Akademii Marynarki Wojennej czy pole namiotowe w Drzewiczu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2026 09:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości