Chojniczanka dobrze rozpoczęła sezon 2020/2021. Drużyna Adama Noconia wygrała 4:2 (3:1) z Pogonią Siedlce w 1. kolejce II ligi. Gole dla MKS-u zdobywali Szymon Skrzypczak, Robert Ziętarski, Serhij Napołow i Mateusz Klichowicz.
Chojniczanka dobrze rozpoczęła sezon 2020/2021. Drużyna Adama Noconia wygrała 4:2 (3:1) z Pogonią Siedlce w 1. kolejce II ligi. Gole dla MKS-u zdobywali Szymon Skrzypczak, Robert Ziętarski, Serhij Napołow i Mateusz Klichowicz.
MKS rozpoczął spotkanie w tym samym składzie co pucharowe starcie z Olimpią Elbląg. Był to dobry ruch. Gospodarze od początku ruszyli na rywala. Już w 9. minucie było 1:0 po trafieniu Szymona Skrzypczaka. Chojniczance było mało. W 16. minucie Robert Ziętarski podwyższył prowadzenie. Słabo grająca Pogoń nie byłą w stanie powstrzymać zespołu Adama Noconia. Na dobrą sprawę miejscowi powinni spokojnie prowadzić trzy lub cztery do zera. Tymczasem zrobiło się 2:1. Kontrowersyjny rzut karny na bramkę zamienił Bartosz Brodziński.
Jeszcze przed przerwą MKS ponownie wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Kontra gospodarzy. Mateusz Klichowicz popędził prawą stroną podał do środka do wchodzącego Serhija Napołowa, który z bliska umieścił piłkę w siatce. Po przerwie koncert trwał Chojniczanka w pierwszych minutach stwarzała sobie kolejne okazje. Wykorzystała tę z 58. minuty. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Klichowicz, który wbiegł z głębi pola, stanął oko z bramkarzem i pewnym strzałem zdobył swoją premierową bramkę w Chojniczance.
Goście próbowali zmniejszyć straty. Udało im się to w w 77. minucie po uderzeniu Bartłomieja Olszewskiego. Chojniczanka mogła jeszcze dobić siedlczan. Nie dała rady już po raz piąty trafić do siatki. Wygrana 4:2 to i tak najniższy wymiar kary. MKS mógł tutaj spokojnie zdobyć nawet sześć lub siedem bramek. Trzeba się jednak cieszyć z tego co jest. Kolejne spotkanie spadkowicz z I ligi rozegra w Grudziądzu z Olimpią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!