Dlaczego większość dróg należących do powiatu chojnickiego jest śliska i zaśnieżona? Bo są one wpisane do trzeciej kategorii zimowego utrzymania. Mimo to powiat do kwietnia 2013 roku wyda na odśnieżanie i sypanie piaskiem aż milion złotych.
Dlaczego większość dróg należących do powiatu chojnickiego jest śliska i zaśnieżona? Bo są one wpisane do trzeciej kategorii zimowego utrzymania. Mimo to powiat do kwietnia 2013 roku wyda na odśnieżanie i sypanie piaskiem aż milion złotych.
Standardów utrzymania dróg jest sześć. Jednak te od czwartego w dół dotyczą lokalnych dróg gruntowych. W przepisach o nich mówi się raczej o zachowaniu zimą przejezdności, a nie o zadbaniu o bezpieczeństwo użytkowników.
W powiecie druga i trzecia kategoria
Pierwszy standard utrzymania dróg u nas nie występuje. Tam śnieg musi zostać usunięty całkowicie z asfaltu po dwóch godzinach po ustaniu opadów. O zajeżdżonym śniegu nie może być tam mowy. Takie wytyczne mają u nas jednak tylko autostrady. W powiecie są za to drogi drugiej kategorii. To ulice powiatowe w miastach. Na przykład Lichnowska, Młodzieżowa czy Przemysłowa w Chojnicach, Lipowa, Królowej Jadwigi i Łukowska w Czersku, Jana Pawła II czy Dworcowa w Brusach. Na te drogi piaskarki powinny wyjechać najpóźniej trzy godziny po gołoledzi czy cztery po ustaniu opadów śniegu. Czas ten wydłuża się o kilka godzin dla dróg trzeciej kategorii. Na nich dochodziło ostatnio do największej ilości wypadków.
Muszą oszczędzać
Na tych drogach powiat jest zobowiązany posypywać jezdnię na zakrętach, wzniesieniach, przystankach autobusowych czy skrzyżowaniach. Tu śnieg powinien zniknąć z drogi po sześciu godzinach po ustaniu opadów, a po gołoledzi piaskarki powinny wyjechać po pięciu godzinach. Jednak urzędnicy nie trzymają się tych wytycznych. – Staramy się dbać o drogi jak najlepiej możemy. Nie zawsze jest to jednak możliwe – mówi wicestarosta chojnicki Przemysław Biesek-Talewski. Urzędnik przyznaje, że nikt nie może zmusić powiatowych służb do trzymania się wyznaczonych przez ministra transportu standardów. – Gdyby coś, odpukać, stało się, poszkodowany może żądać odszkodowania na drodze cywilnej – dodaje wicestarosta. W starostwie mówią, że trzeba oszczędzać. Od stycznia do kwietnia 2013 roku powiat planuje wydać na zimowe utrzymanie dróg milion złotych.
Wypadki na śliskim
Powiatowe drogi trzeciej kategorii to na przykład droga Brusy – Czersk, Czersk – Śliwice, Chojniczki – Chojnice czy Lichnowy – Ostrowite. Tylko w gminie Czersk w zeszłym tygodniu doszło na tych drogach do kilku zdarzeń. Nawet policjanci przyznawali, że drogi były źle odśnieżone.
Dlaczego akurat tak oblegane trasy są w takiej niskiej kategorii? – Tak się utarło od lat. Odkąd zajmuję się powiatowymi drogami, staram się zmienić kategorię niektórych tras. Myślę, że od przyszłej zimy będziemy działali inaczej – mówi Przemysław Biesek-Talewski. Chodzi o to, żeby część dróg w miastach przesunąć o kategorię niżej, a te łączące stolice gmin wyżej. – Myślę, że drogę z Brus do Czerska trzeba odśnieżać szybciej i lepiej niż na przykład ulicę Wicka Rogali czy Armii Ludowej w Chojnicach – tłumaczy wicestarosta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!