W czwartek, 11 grudnia, w Chojnickim Centrum Kultury otwarto wystawę „Jan Lange – fotograficzne reminiscencje”, prezentującą dorobek jednego z najważniejszych dokumentalistów historii Chojnic. Kuratorem wystawy jest Piotr Eichler, przyjaciel rodziny Lange i badacz lokalnych dziejów – to informacja kluczowa, bo właśnie jego praca umożliwiła ponowne odkrycie bogatego archiwum fotograficznego Jana Lange.
Wernisaż zgromadził liczne grono mieszkańców zainteresowanych tym, jak wyglądało miasto pół wieku temu. Ekspozycja obejmuje około 100 fotografii ukazujących Chojnice z lat 60. i 70., jego mieszkańców, codzienne sceny oraz wydarzenia, które dziś należą już do minionej epoki. To jedynie fragment dorobku, który w całości liczy kilka tysięcy zdjęć – zbiór tak obszerny i różnorodny, że zasługuje na utrwalenie w formie albumowej.
Jan Lange (1934–2017), z wykształcenia inżynier technologii drewna, przez całe życie był fotograficznym pasjonatem. Pracował m.in. w Chojnickich Zakładach Przemysłu Terenowego, Zakładach Produkcji Mebli oraz jako nauczyciel w Zasadniczej Szkole Zawodowej przy ul. Sukienników. Od 1975 roku pełnił funkcję zastępcy dyrektora Stoczni Jachtowej Polsport, a w latach 90. został jej dyrektorem. Obowiązki zawodowe ograniczyły jego czas na fotografię, ale nie zdołały jej z życia usunąć — aparat towarzyszył mu tak często, jak tylko mógł po niego sięgnąć.
W latach 60. prowadził kółko fotograficzne w Powiatowym Domu Kultury, brał udział w kursach doskonalących warsztat i zdobywał instruktorskie kwalifikacje. Jego zdjęcia prezentowano na wystawach krajowych, lokalnych i międzynarodowych. Dokumentował miasto, wydarzenia oraz ludzi – zarówno tych pełniących ważne role społeczne, jak i zwykłych mieszkańców.
Z czasem pojawiały się także nowe pasje: łowiectwo, krótkofalarstwo, hodowla ptaków. Ważną częścią jego świata była muzyka – w domu dzięki żonie Bogumile, nauczycielce gry na fortepianie, a z własnego wyboru dzięki słuchaniu muzyki poważnej, jazzu i rocka na wysokiej klasy sprzęcie. W młodości sam grał na kontrabasie.
Pochodził z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych. Jego dziadek Antoni Ulandowski oraz wuj Leon zostali zamordowani w Dolinie Śmierci w październiku 1939 roku. Rodzice, Wanda i Bronisław Lange, byli nauczycielami oraz zasłużonymi działaczami harcerskimi. Takie wychowanie miało ogromny wpływ na jego życie i wrażliwość.
Podczas wernisażu szczególnie poruszająco wybrzmiały wspomnienia Bogumiły Lange, żony Jana. Opowiadała o tym, jak pasje męża wpływały na codzienność:
– Mąż miał wiele zainteresowań i nieraz było to kłopotliwe dla dzieci, bo tata jeździł po terenie, szukając najciekawszych zakamarków do sfotografowania. Wywoływanie zdjęć odbywało się nocami, w łazience, wspólnej z sąsiadami. Zamieniał ją na ciemnię, czasem na wiele godzin – wspominała.
Reklama
Podkreślała także, że mimo obowiązków zawodowych i trudów rodzinnego życia, fotografia była jego największą pasją i zawsze do niej wracał.
Wystawa będzie dostępna do 6 stycznia w godzinach funkcjonowania Chojnickiego Centrum Kultury. To nie tylko ekspozycja fotografii, ale przede wszystkim wzruszające spotkanie z historią miasta i człowiekiem, który przez lata ją utrwalał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze