Oszukiwać się nie da, ale błędy będzie wybaczała. Zamierza prześwietlać klientów czerskiego Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale też aktywizować ludzi do działania. Alina Kaszkiel-Suska od kilku dni rządzi czerską opieką społeczną.
Oszukiwać się nie da, ale błędy będzie wybaczała. Zamierza prześwietlać klientów czerskiego Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale też aktywizować ludzi do działania. Alina Kaszkiel-Suska od kilku dni rządzi czerską opieką społeczną.
Michał Rytlewski, „Czas Chojnic”: Pracownicy w MGOPS-ie obawiali się nowej szefowej. Zresztą ostatnio w gminie Czersk panuje panika. Ludzie boją się, że stracą pracę. Jak zamierza sobie Pani poukładać stosunki z podwładnymi?
Alina Kaszkiel-Suska: Wiem, że na początku relacje z pracownikami mogą być trudne. W każdym zespole ludzie są wspólne sympatie, interesy osobiste. Ja jestem bardzo pracowitą osobą i zarażam tym wszystkich wokół. Dlatego będę dużo wymagać. Ogony, które nie wytrzymają tempa same odpadną. Jeśli ktoś będzie oszukiwał, to nie będę miała tolerancji. Jak popełni błąd i szybko się do tego przyzna, to wspólnie będziemy go naprawiać.
Cały wywiad z nową szefową MGOPS-u znajdziecie w najnowszym numerze „Czasu Chojnic”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!