Chojniczanka po raz trzeci w tym sezonie przegrała ze Skrą Częstochowa. Już w pierwszym spotkaniu barażowym pogrzebała szanse na powrót do I ligi. Goście spod Jasnej Góry wygrali 1:0 po pięknym uderzeniu Daniela Pietraszkiewicza. MKS bił głową w mur. Szczególnie w drugiej połowie. Drużyna Tomasza Kafarskiego zmarnowała kilka wybornych okazji na bramkę wyrównującą. Po końcowym gwizdku żółto-biało-czerwoni zwiesili głowy.
Chojniczanka po raz trzeci w tym sezonie przegrała ze Skrą Częstochowa. Już w pierwszym spotkaniu barażowym pogrzebała szanse na powrót do I ligi. Goście spod Jasnej Góry wygrali 1:0 po pięknym uderzeniu Daniela Pietraszkiewicza. MKS bił głową w mur. Szczególnie w drugiej połowie. Drużyna Tomasza Kafarskiego zmarnowała kilka wybornych okazji na bramkę wyrównującą. Po końcowym gwizdku żółto-biało-czerwoni zwiesili głowy.
Faworytem wtorkowego pojedynku byli chojniczanie. Po 38. kolejkach MKS miał na koncie 67 punktów, a Skra 52. Drużyna prowadzona najpierw przez Adama Noconia, a w dwóch ostatnich grach przez Tomasza Kafarskiego zajęła trzecią pozycję. To dało Chojniczance prawo gry u siebie w barażowym półfinale.
We wtorkowym spotkaniu Chojniczanka miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki i strzałach. Jednak w najważniejszej statystyce górą byli goście z Częstochowy. Akcję na wagę awansu przeprowadzili w 29. minucie. Daniel Pietraszkiewicz ładnym strzałem zza pola karnego pokonał Pawła Sokoła. Chojniczanka ruszyła do odrabiania strat w drugiej połowie.
Drużyna z "grodu tura" raziła nieskutecznością. Kolejne sytuacje marnowali Maciej Kona, Robert Ziętarski (m.in. strzał głową w poprzeczkę), Mateusz Klichowicz (fantastyczne interwencje 19-letniego Mikołaja Biegańskiego) czy w doliczonym czasie gry Serhij Napołow. Miejscowi kibice łapali się za głowy. Na kwadrans przed końcem Skra powinna „zamknąć” mecz. Rezerwowy Dawid Niedbała wyszedł sam na sam z Sokołem. Ten drugi nie dał się pokonać i MKS do końca był w grze.
Sędzia doliczył aż siedem minut. To nie pomogło gospodarzom zdobyć gola. Skra wygrała. Misja ratowania sezonu przez Tomasza Kafarskiego zakończyła się niepowodzeniem. Trener zostaje jednak w Chojnicach na kolejne rozgrywki. Teraz czas na przerwę, podczas której trzeba będzie zagoić rany powstałe po nieudanym zakończeniu ligi. Chojniczanka kolejny rok zostaje w II lidze.
Chojniczanka - Skra 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Pietraszkiewicz 29.
Chojniczanka: Sokół – Mudra (84 Oskar Nowak), Grolik, Bartosiak, Grobelny – Mikołajczak, Ziętarski (65 Pląskowski), Kona (84 Czajkowski), Rakowski (77 Golański), Klichowicz – Skrzypczak (84 Napołow).
Skra: Biegański – Sadowski, Holik, Brusiło – Napora, Kazimierowicz (79 Warnecki), Noiszewski, Nocoń, Pietraszkiewicz (68 Niedbała) – Wojtyra, Klisiewicz (46 Gołębiowski).
Żółte kartki: Bartosiak, Rakowski, Grolik, Mikołajczak, Klichowicz – Klisiewicz, Nocoń.
Sędzia: Sylwestrzak (Wrocław).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!